Homilia wygłoszona podczas Jesiennej Sesji Duszpasterstwa Trzeźwości Zakroczym, 21 września 2009 r. Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski, Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości

Homilia wygłoszona podczas Jesiennej Sesji Duszpasterstwa Trzeźwości

Zakroczym, 21 września 2009 r.

Czcigodni Bracia Kapłani i Ojcowie!

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dzisiejsza liturgia kieruje naszą uwagę ku postaci św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty. Wysłuchaliśmy przed chwilą fragmentu Ewangelii, który możemy określić mianem osobistego świadectwa o powołaniu. Korzystając z języka literaturoznawstwa, moglibyśmy wręcz powiedzieć o autobiograficznym charakterze dzisiejszej perykopy. Mateuszowe świadectwo jest krótkie, zwięzłe i oszczędne w słowa. Niesie jednak tak wiele prawdy o Chrystusie i drodze ludzkiego powołania. Prześledźmy zatem wspólnie kolejne wersy tej ewangelicznej opowieści.

„Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną!" Widzimy, że Chrystus powołuje św. Mateusza nagle i niespodziewanie. Inicjatywa wyboru i powołania ucznia zależy wyłącznie od Chrystusa. Dlatego podążając za refleksjami Ojca Świętego Benedykta XVI możemy powiedzieć, że „[powołania] nie można samemu wybrać. Nie można go także wybrać jako drogi zabezpieczającej przyszłość, jako zarobku czy pozycji społecznej. Nie można go również przyjąć tak po prostu, jako sposobu na znalezienie bezpieczeństwa, przyjaźni czy izolacji. [Powołanie] nie może być nigdy jedynie własnym wyborem i zabezpieczeniem samego siebie. (...) Ono może być tylko odpowiedzią na Chrystusową wolę, na Jego wezwanie."

Rozumiemy więc, że nasz Pan powołuje, kogo chce i kiedy chce. Nawet tych, którzy w ludzkiej hierarchii zajmują najniższe miejsca. Powołuje zatem także celnika, który w ówczesnej świadomości społecznej uważany był za niegodnego kolaboranta wysługującego się rzymskim okupantom Izraela. Powołuje tego, który należał do znienawidzonej i wyalienowanej grupy społecznej. Zbawiciel powołuje kogoś ze stygmatem oszusta i grzesznika. Powołanie jest więc niewspółmierne do ludzkich zasług i możliwości. Wielokrotnie przewyższa zdolności i predyspozycje człowieka, który zostaje wybrany. Jest zatem bezcennym darem i tajemnicą, jest łaską i charyzmatem.

Tej tajemnicy w sposób szczególny doświadczył patron dzisiejszego dnia. Mimo tak zaskakującego wezwania Chrystusa, odpowiedź św. Mateusza jest natychmiastowa i jednoznaczna. „On wstał i poszedł za Nim." Skąd tak wielka przemiana? Być może Mateusz słyszał wcześniej o cudach dokonywanych przez Mistrza z Nazaretu. Może przysłuchiwał się naukom św. Jana Chrzciciela. Wiemy na pewno, że Boży głos odmienia serce i umysł Mateusza. Skłania go do podjęcia radykalnej decyzji o porzuceniu pracy, która przynosiła wielkie pieniądze i dobrobyt. Łaska powołania prowadzi zatem do decydującej przemiany własnego życia, do wyboru zupełnie nowej egzystencjalnej drogi.

 

Umiłowani w Panu!

Św. Mateusz po swoim nawróceniu pragnie całe swoje życie związać z Chrystusem. Rozpoczyna od zaproszenia Zbawiciela do swego domu na wieczerzę. To niezwykłe spotkanie, w którym uczestniczyli również pozostali uczniowie, ale także wielu celników, staje się powodem wzburzenia faryzeuszy. Przywiązywali oni bowiem wielką wagę do unikania spożywania posiłków i spędzania czasu z ludźmi grzesznymi lub uważanymi za nieczystych. Próbując podważyć autorytet Mistrza z Nazaretu, faryzeusze pytają apostołów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?"

Chrystus usłyszawszy prowokacyjne pytanie, odpowiada zdecydowanie: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają." Odwołując się do popularnej w świecie antycznym sentencji, obala zarzuty wysuwane pod swoim adresem, a jednocześnie w wymowny sposób przypomina o prawdziwej istocie swojej mesjańskiej misji. Chrystus jest nie tylko Nauczycielem. Jest przede wszystkim „Lekarzem dusz". Tę prawdę najskuteczniej wyjaśniają nam wszystkie cudowne uzdrowienia, których dokonał Zbawiciel podczas swojej publicznej działalności. Dzisiaj natomiast sam Chrystus przedstawia siebie, jako Lekarza.

W Jego osobie i dziele spełnia się obietnica, którą Bóg składa ludziom za pośrednictwem proroka Izajasza: „Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom, i więźniom swobodę [...], aby pocieszać wszystkich zasmuconych." (Iz 61,1-2)

Jezus uzdrawia i przebacza grzechy. Przyszedł bowiem na świat, aby uleczyć człowieka ze wszystkich ran i obmyć z grzechu. „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby." (Mt 8, 17). Zbawcza działalność Chrystusa jest najpiękniejszym znakiem nadchodzącego Królestwa Bożego. Jest jednocześnie wielką zapowiedzią najważniejszego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią przez mękę i śmierć na krzyżu.

 

Drodzy moi!

Chrystus w dzisiejszej Ewangelii nie poprzestaje jedynie na objaśnieniu nam własnych czynów. Syn Boży kieruje do nas naglące powołanie: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary." Szczególna miłość Chrystusa do ludzi dotkniętych słabością jest donośnym wezwaniem wszystkich uczniów do kontynuowania dzieła Bożego miłosierdzia również w dzisiejszym świecie. Każdy chrześcijanin świadomy swego powołania odnajduje sens i cel swojego życia w służbie drugiemu człowiekowi.

O wielkiej wartości i głębi tego powołania przypomina nam dzisiaj również św. Paweł. „Zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości."

Apostoł Narodów dodaje równocześnie: „Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi (...)"

Chrystus powierza nam misję stosownie do naszej życiowej sytuacji, naszych predyspozycji, możliwości i wrażliwości. Powołanie każdego człowieka ma indywidualny rys, zgodnie z Bożym planem wobec naszego życia. Chociaż wiele jest dróg realizacji tego powołania, to jeden jest cel. Tym celem, jak przypomina nam dzisiaj św. Paweł, jest: „(...) [budowanie] Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa."

 

Siostry i Bracia w Chrystusie!

W powołanie tych, którzy gromadzą się dzisiaj przed ołtarzem Pańskim w Ośrodku Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu, wpisana jest wielka troska o trzeźwość oraz niesienie pomocy tym, którzy ją utracili. To powołanie realizowane jest zarówno przez kapłanów, osoby konsekrowane, jak i świeckich. Jest zatem swoistym wędrowaniem różnymi ścieżkami, które często się ze sobą splatają, a w ostateczności prowadzą do tego samego celu. Bo przecież „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra." (1 Kor 12, 4-7)

Nasza dzisiejsza Eucharystia, która zamyka pierwszy dzień Jesiennej Sesji, jest więc wezwaniem do ponownej refleksji nad głębią powołania, którym obdarzył nas Chrystus. To zadanie dla każdego z nas. Zadanie do wypełnienia w ciszy własnego serca, ale również poprzez spotkanie i rozmowę z tymi, którzy podążają w życiu podobnymi ścieżkami. Wykorzystajmy zatem ten cenny czas, by umocnić w naszych sercach wolę służenia Bogu i drugiemu człowiekowi przez pracę w duszpasterstwie i apostolstwie trzeźwości.

Jesienna sesja poświęcona półwieczu obowiązywania Wytycznych Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej, to okazja do wielkiego dziękczynienia za wszystkich, którzy przez te pięćdziesiąt lat podejmowali wezwanie Chrystusa do czynienia miłosierdzia przez ochronę i umacnianie trzeźwości oraz pomaganie tym, w których życiu pojawił się dramat nałogu. Nie sposób dzisiaj wymienić wszystkich wspaniałych rycerzy, którzy walczyli w tej szlachetnej sprawie. Wielu z nich na stałe zapisało się w historii naszej ojczyzny poprzez doniosłość dzieł, jakie podejmowali. Do dzisiaj pozostają wielkimi wzorami dla kolejnych pokoleń apostołów trzeźwości. Wiemy jednak, że tym znanym działaczom towarzyszyła zawsze wielka miłość i ofiarność anonimowych apostołów trzeźwości, którzy w zaciszu domów rodzinnych, szkół, urzędów, miejsc pracy i lokalnych społeczności podejmowali troskę o trzeźwość. Chociaż nie przeczytamy o nich w encyklopediach i rocznikach, to jednak ich szlachetna postawa dzielenia się miłością odmieniła, a może wręcz ocaliła życie tak wielu naszych bliźnich, życie tak wielu rodzin, a zatem także życie całego naszego narodu. Tym wszystkim anonimowym bohaterom troski o trzeźwość oddajemy dzisiaj nasz hołd. W modlitwach zanosimy do Boga dziękczynienie za ich bezcenne świadectwo miłości.

 

Umiłowani!

Nasza wdzięczność trafia jednak również do bardzo konkretnych osób. Pozwólcie, moi Drodzy, że wobec wszystkich tu zgromadzonych zwrócę się do Księdza Prałata Stanisława Zarycha, który w tym roku obchodzi wspaniałe jubileusze 60. lat posługi kapłańskiej oraz 50. lat pracy archidiecezjalnego duszpasterza trzeźwości. Czcigodny Ksiądz Prałat poprzez swoją pracę i zaangażowanie czynił tak wiele dobra, a jednocześnie obserwował dzień po dniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku, jak realizowane są „Wytyczne Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej", którym poświęciliśmy dzisiejsze obrady. Miałem już zaszczyt składać Zacnemu Jubilatowi najserdeczniejsze życzenia podczas uroczystości w rodzinnym Przemyślu. Dzisiaj z radością ponawiam słowa wdzięczności i gratulacji. Wierzę, że dołączają się do nich wszyscy uczestnicy naszej sesji. Naszemu Szanownemu Jubilatowi życzymy jednocześnie, by Bóg bogaty w Miłosierdzie dalej pobudzał serce Księdza Prałata do dzielenia się pasterską troską i miłością. Prosimy przede wszystkim o najcenniejszy dar dzielenia się doświadczeniem, które Ksiądz Prałat zdobywał na swoich duszpasterskich ścieżkach.

 

Umiłowani!

Na zakończenie powróćmy jeszcze raz do słów św. Pawła. „(...) zachęcam was, (...) abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani (...)"! Niech to wezwanie stanie się przyczyną odnowienia i pogłębienia naszego powołania. Niech pomaga nam odnajdywać najlepsze miejsce do współuczestnictwa w dziele budowania Królestwa Bożego poprzez wypełnianie przykazań Chrystusa i dzielenie się darami miłosierdzia.

Amen.

 

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.