Homilia wygłoszona 25 sierpnia 2009 r. podczas kursu dla alumnów w Ośrodku Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski

Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski

ds. Apostolstwa Trzeźwości

Homilia wygłoszona 25 sierpnia 2009 r. podczas

kursu dla alumnów w Ośrodku Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu

Czcigodni Bracia Kapłani, Ojcowie i Alumni!

Umiłowani w Chrystusie Panu!

„Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca." Jakże wymowne są te słowa, które wybrzmiały przed dzisiejszą Ewangelią. Są one niezwykłym, symbolicznym łącznikiem między pouczeniem Chrystusa skierowanym do faryzeuszy, a fragmentem 1. Listu św. Pawła do Tesaloniczan.

Chrystus w sposób kategoryczny i nieprzejednany piętnuje winy faryzeuszy. Ich postawę opisuje niezwykle sugestywnymi metaforami i porównaniami: „Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! (...) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! (...) Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta."

Te ostre słowa, które skierowane zostały do uczonych w piśmie stanowią wielką naukę także dla nas, dla współczesnych uczniów Chrystusa. Są bowiem bolesnym ciosem wymierzonym we współczesny konformizm. Chrystus mówi nam dzisiaj jednoznacznie: głosząc Dobrą Nowinę o zbawieniu, trzeba czasami przełamywać społeczne konwenanse. Trzeba donośnie wykrzykiwać prawdę, nawet gdy jest ona niewygodna, gdy nie spotka się z powszechną akceptacją. Ten, kto chce być sługą Prawdy, musi być przygotowany na wspinanie się stromą i wyboistą ścieżką pod prąd społecznym przyzwyczajeniom. Musi być gotowy na przeciwstawienie się szkodliwej obyczajowości. Powinien być zdolny do wskazywania tego, co złe i niegodne.

Służba Prawdzie płynącej od Boga wymaga wielkiej odwagi. Wymaga umiejętności przeciwstawienia się panującym ideologiom i nastrojom. Nauka, którą głosi uczeń Chrystusa nie może być bowiem uzgadniana ze współczesnymi instytucjami władzy czy ośrodkami kształtowania opinii publicznej. Chrystus powierza nam swoje nauki i przykazania, oczekując, że będziemy zdolni zaświadczyć o nich przed współczesnym światem. Nie oczekuje od nas kompromisu z tymi, którzy we współczesnym świecie decydują co i jak można powiedzieć.

Prośmy Ducha Świętego, by kształtował w nas mądrość i odwagę niezbędne do wspaniałego głoszenia Chrystusowej Ewangelii. Niech Duch Święty prowadzi nas przez współczesny świat tak, by nigdy pokusa popularności i akceptacji przez różne środowiska, nie upośledzała naszego głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu.

Umiłowani w Panu!

Jakże inny jest nastrój pierwszego czytania z dzisiejszej liturgii. Ze słów św. Pawła płynie ogromna pokora oraz pełne miłości i poświęcenia zawierzenie swojego życia tym, do których został posłany. A przecież te wspaniałe słowa napisał ktoś, kto w młodości był właśnie faryzeuszem. Napisał je ktoś, kto zachowując wierność Staremu Przymierzu, prześladował uczniów Mistrza z Nazaretu i zwalczał Jego nauki. Oskarżenia Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii odnosiły się zatem również do postawy Szawła przed nawróceniem.

Gdy zatem  zestawimy te dwa wspaniałe fragmenty, które przynosi nam dzisiejsza liturgia, lepiej rozumiemy słowa: „Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca." Spotkanie z Chrystusem, spotkanie z żywym Słowem Bożym ma moc odmiany ludzkiego życia. Potrafi dokonać przemiany tak niezwykłej, jak ta, która z wielkiego wroga Chrystusa, Szawła, uczyniła wielkiego Apostoła Narodów, św. Pawła.

Również dzisiaj Słowo Boże odmienia współczesnego człowieka. Kapłan może być zatem budowniczym nowego, lepszego świata, jeżeli będzie zdolny prowadzić ludzi do Chrystusa. Kapłan może być narzędziem odmiany ludzkich serc, zachowań i postaw, jeżeli będzie zdolny wzbudzać w bliźnich zachwyt nad Słowem Bożym i gotowość do realizacji Przykazań Bożych. O tym nie wolno nam nigdy zapominać. To nie wielkie plany i skomplikowane struktury są warunkiem budowania Królestwa Bożego, ale postawa kapłanów zdolnych ukazywać współczesnemu człowiekowi Chrystusa, który oddał za nas życie na krzyżu.

Umiłowani!

Takich kapłanów potrzeba także w wielkim dziele apostolstwa trzeźwości. Wszelkie problemy związane z alkoholem znajdują swoje źródło w skomplikowanych procesach, który możemy nazwać „chorobą duszy." Skuteczne zapobieganie tym problemom oraz zdolność do niesienia pomocy, gdy one już się pojawią, zależy w dużym stopniu od wyleczenia właśnie tych różnorodnych „chorób duszy." Najlepszym lekarzem zaś zawsze jest Chrystus. On jest naszym Zbawicielem. On przyszedł do „tych, co źle się mają." To wszystko przypomina nam, że również w posłudze na rzecz trzeźwości kapłan w pierwszym rzędzie uczestniczy w zbawczej misji Chrystusa i Kościoła. To jest priorytet jego duszpasterskiej działalności.

O tym musimy pamiętać zarówno w pracy z młodzieżą, w posłudze pośród rodzin, w naszej aktywności społecznej, czy w niezwykle trudnym i odpowiedzialnym zadaniu pomocy tym, którzy cierpią ze względu na nałóg. We wszystkich tych dziedzinach potrzeba wielkiej rozwagi oraz dojrzałej mądrości, aby harmonijnie połączyć tożsamość i powinności kapłana z możliwościami, które oferuje współczesna nauka oraz bogate doświadczenie specjalistów w tej dziedzinie.

Każdy kapłan jest zobowiązany do nieustannego pogłębiania swojej wiedzy, zdobywania nowych umiejętności oraz rozważnego poznawania sfer życia, w których sytuuje się jego odpowiedzialność za powierzonych mu ludzi. To jeden z podstawowych wymogów posługi kapłańskiej. Jeżeli bowiem rozpatrujemy wymiar kapłaństwa związany ze służbą innym ludziom, to nigdy nie możemy zapominać o stałym podnoszeniu kapłańskich kompetencji. Do tego zobowiązuje nas sam Chrystus. O tym przypominają nam wymownie słowa św. Piotra Apostoła: „Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał" (1 P 4, 10). Odpowiedzialna i dojrzała miłość wiedzie bowiem przez bardzo konkretną pomoc. Jest realizacją tych najprostszych uczynków miłosierdzia: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, cierpiących pocieszyć.

Drodzy moi!

Pasterska miłość kapłana, kształtowana na wzór miłości Chrystusa, mobilizuje nas do zagłębienia się w skomplikowaną rzeczywistość, na tle której rysują się nasze zadania i wyzwania. Trzeba zatem poszukiwać jak najlepszych dróg pomocy uzależnionym i ich rodzinom. Trzeba sięgać po środki wypracowane przez lekarzy i psychologów, przez terapeutów, pedagogów oraz socjologów. Niezbędna jest także wiedza z zakresu profilaktyki i umiejętność pracy z młodzieżą w celu budowania dobrych postaw. Warto korzystać z nowoczesnych form komunikacji społecznej, aby przekaz o trzeźwości był jak najbardziej atrakcyjny i dostosowany do wrażliwości współczesnego odbiorcy.

Nie wolno jednak kapłanowi zapomnieć o swojej tożsamości i swoim podstawowym powołaniu. Kapłan zawsze powinien być bardziej kapłanem, niż specjalistą z różnych dziedzin. Dlatego na drodze kapłańskiego wzrastania i dojrzewania trzeba stale zachowywać w sercu wymowne pouczenie Ojca Świętego Benedykta XVI wypowiedziane w Warszawie: „Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego. (...) wierni oczekują od niego, że będzie raczej świadkiem odwiecznej mądrości, płynącej z objawionego Słowa. Dbanie o jakość osobistej modlitwy oraz o dobrą formację teologiczną owocuje w życiu."

Pamiętajmy również, że nasz sukces w dziedzinie apostolstwa trzeźwości nie zależy jedynie od osobistego zaangażowania. Nie jest uwarunkowany wyłącznie przez nasze  zdolności i talenty, które potrafimy wykorzystać w konkretnej życiowej sytuacji. Nie zależy całkowicie od naszego umysłu i naszej woli. Jest bowiem przede wszystkim widocznym skutkiem działania dynamiki łaski Bożej. Jest zatem w znacznym stopniu Bożym darem. To Bóg ofiaruje nam bezcenne bogactwo Swojej łaski, która w pełni pozwala nam dobrze wypełniać duszpasterską odpowiedzialność w służbie trzeźwości.

Aby z tej łaski dobrze korzystać, kapłan musi nieustannie odnawiać, pogłębiać i umacniać życie modlitwą. Każdego dnia trzeba niejako na nowo zanurzać się w tej niezwykłej przestrzeni modlitwy, w której dochodzi do „prawdziwego, osobowego spotkania z Jezusem, ufnej rozmowy z Ojcem, głębokiego doświadczenia Ducha Świętego." (Jan Paweł II, Pastores Dabo Vobis)

Modlitwa jawi się nam w tej perspektywie jako wielkie narzędzie przemiany naszych serc i całego świata. Nie jest ona zatem przeszkodą, ale wzmocnieniem w walce z problemami społecznymi. Przypominają nam o tym słowa pierwszej Encykliki Papieża Benedykta XVI: „Modlitwa, jako sposób czerpania wciąż na nowo sił od Chrystusa, staje się konkretną koniecznością. Kto modli się, nie traci czasu, nawet jeśli wszystko wskazuje na potrzebę pilnej interwencji i skłania nas jedynie do działania. Pobożność nie osłabia walki z ubóstwem czy nawet biedą bliźniego."

Umiejmy te myśli odnosić również do troski o trzeźwość. Jest to być może trudne w czasach, gdy nawet znani księża w ogólnopolskich mediach, aby zachować tzw. poprawność polityczną podważają wartość modlitwy na drodze do umacniania trzeźwości w naszym narodzie, krytykując ostatni apel Zespołu. Niech nie zrażają nas te słowa, które w ustach dojrzałego kapłana z kilkudziesięcioletnim stażem duszpasterskim brzmią niezrozumiale, a może nawet gorsząco. Mam nadzieję, że kurs, który trwa w Zakroczymiu pozwoli Wam, drodzy Alumni, w należyty sposób połączyć powinności kapłana z nowoczesnymi i skutecznymi metodami pracy w duszpasterstwie trzeźwości. Niech przed pokusą odrzucenia prymatu duchowości i całkowitego zawierzenia się tylko innym, tzw. naukowym metodom,  przestrzegają nas słowa Pana Jezusa: „Beze mnie nic nie możecie uczynić!"

Umiłowani w Chrystusie!

Tegoroczne kursy w Ośrodku Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu odbywają się na tle Roku Kapłańskiego. Nie wolno nam zapomnieć o tym w naszych refleksjach. W liście inaugurującym Rok Kapłański Ojciec Święty Benedykt XVI napisał: „We współczesnym świecie, podobnie jak w trudnych czasach Proboszcza z Ars trzeba, żeby kapłani wyróżniali się w swoim życiu i działaniu mocnym ewangelicznym świadectwem. Słusznie zauważył Paweł VI: „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami"

Dzisiaj te słowa po raz kolejny pragnę powierzyć Wam, Drodzy Bracia. Pragnę je odnieść do hasła apostolstwa trzeźwości na przyszły rok duszpasterski: które brzmi: „Abstynencja darem miłości!" Najgoręcej proszę, byście świadomie i dobrowolnie podejmowali w życiu abstynencję, jako wielkie osobiste świadectwo i dar miłości dla drugiego człowieka. Chrystusowe powołanie jest dla nas szczególnym wezwaniem do takiej postawy. Wiemy, że wymaga ona odwagi. Często wymaga być może takiej odwagi, jaką ukazuje nam dzisiaj Chrystus w Ewangelii. Nie bójmy się jednak tej postawy.

Umiejcie, Drodzy Alumni, połączyć duchowe wzrastanie ku dojrzałości kapłańskiej z abstynencją. Mam nadzieję, iż dzięki modlitwie i łasce Ducha Świętego, będziecie zdolni podjąć się tej wspaniałej misji. Proszę także, byście w Waszych wspólnotach seminaryjnych powoływali i moderowali ruch abstynencki lub włączali się w już działające formy.

Umiłowani!

Najserdeczniej dziękuję za wspólną Eucharystię i modlitwę. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w organizację kursu i pomoc alumnom na ich formacyjnej drodze. Niech Boża Opatrzność nieustannie czuwa nad wielkimi dziełami, które dokonują się w tym wspaniałym ośrodku. Oby dalej kształtował oddanych apostołów trzeźwości, którzy zawsze i wszędzie będą dzielili się wspaniałym świadectwem miłości do Chrystusa oraz szlachetną troską o trzeźwość, która jest troską o życie bliźniego.

Amen. 


 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.