Wywiad dla Naszego Dziennika [Nr 179 (3500) z 01-02.08.09] „Abstynencja i trzeźwość fundamentami nowej kultury życia" Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski, Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości

Wywiad dla Naszego Dziennika [Nr 179 (3500) z 01-02.08.09]

„Abstynencja i trzeźwość fundamentami nowej kultury życia"

Zbliża się sierpień, miesiąc, który co roku przypomina o trzeźwości. W apelu Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości KEP, którego pracom Ksiądz Biskup przewodzi, podkreślił Ksiądz Biskup, że troska o trzeźwość to jednocześnie troska o rodzinę, troska o życie...

Rzeczywiście w tym roku apel ukazuje zależność między trzeźwością a życiem we wszystkich jego wymiarach. Odwołujemy się w ten sposób do hasła tegorocznego roku duszpasterskiego. Jednocześnie zaś ukazujemy, jak wielką wagę ma troska o trzeźwość. W naszej Ojczyźnie wciąż bowiem ze zbyt dużym lekceważeniem traktuje się zagrożenia płynące z nadużywania alkoholu. Poprzez apel chcemy pokazać, iż trzeźwość lub jej brak nie są jedynie kwestiami obyczajowości. Nie są drugorzędnymi zagadnieniami, które można zamknąć w popularnych żartach o polskim stosunku do alkoholu lub kpiących uwagach. Trzeźwość decyduje o sile i pięknie naszego życia duchowego, pozwala nam chronić i umacniać zdrowie fizyczne i psychiczne, jest niezbywalnym fundamentem budowania silnej rodziny oraz rozwijającego się społeczeństwa. Mamy nadzieje, ze nasz apel otworzy serca i rozjaśni wiele umysłów, które do tej pory były zamknięte na glosy wzywające do troski o trzeźwość.

Oby nasz apel przemówił także do tych, którzy w wielu sytuacjach ośmieszają postawy abstynenckie, drwią ze ślubów trzeźwości lub promują nachalnie życie z alkoholem. Wszyscy ci ludzie powinni mieć świadomość, jak wiele szkód może przynieść ich zachowanie, które pozornie wydaje się błahe.

Prosimy w pokornej modlitwie o to, by wciąż nowe środowiska włączały się w promowanie cnoty trzeźwości, bowiem nie chodzi tu o jakiś abstrakcyjny ideał, ale o to, co najważniejsze, czyli życie duchowe i fizyczne człowieka. Powtarzajmy jak najczęściej, ze troska o trzeźwość jest w rzeczywistości troska o życie.

 

Gdzie Ksiądz Biskup szukałby przyczyn wczesnego sięgania po alkohol przez młodych ludzi?

To zjawisko wyjątkowo bolesne i niepokojące, a przez to mobilizujące do natychmiastowych działań. Jeśli mówimy o przyczynach, to przede wszystkim dostrzegamy wpływ rodzin. Nieustannie zajęci lub nieobecni rodzice, lekkomyślność na rodzinnych uroczystościach, pobłażliwość, brak wzorców i notoryczne naginanie zasad - to wszystko prowadzi młodych do pewności, ze można im wszystko.

Poza tym jest też ogromna i niestety szkodliwa rola mediów, które utrwalają i upowszechniają taką obyczajowość. Młodym wmawia się, że mogą spróbować wszystkiego, co pozwoli im super się bawić. Zapomina się jednak o przykazaniach, odpowiedzialności i zasadach moralnych, zapomina się o szacunku do samego siebie i drugiego człowieka. Młody człowiek nie może być pozostawiony bez jasnych wymagań i precyzyjnych zasad. Wówczas skazany jest bowiem nie tyle na błędy, których nigdy się nie uniknie, ale nawet na przegrane życie.

Jeżeli wiemy, że  często alkohol jest ucieczka przed nieśmiałością lub brakiem akceptacji, jeśli jest forma dowartościowania w oczach innych i włączenia do grona znajomych, jeśli jest lekiem na stres w szkole, czy środkiem łagodzącym ból z domowych problemów, to rozumiemy także, że u źródeł sięgania po alkohol leży niedojrzałość i nieumiejętność radzenia sobie ze światem. Taka sytuacja jest obecna, bowiem rodzina i szkoła coraz częściej rezygnują z wychowywania i pomagania młodym w dojrzewaniu. Nasza młodzież coraz częściej przypomina nurka, którego wrzuca się do głębokiej wody bez skafandra i butli z tlenem.

Nie do przecenienia jest również kwestia organizacji czasu wolnego. Kompromitujące i tragiczne dla wielu miast w Polsce jest to, że jedyne, co młodzi mogą robić w sferze publicznej w wolnym czasie, to siedzieć na ławce przed blokiem lub iść na imprezę do pubu. To wymaga jak najszybszej zmiany.

W jaki sposób przekazywać młodym ludziom wzorce postaw trzeźwościowych?

Przede wszystkim trzeba młodym przypominać, ze abstynencja i trzeźwość to piękne postawy. Tymczasem coraz częściej młodzi wstydzą się, że jeszcze nie pili, że nie lubią bawić się z alkoholem, a piwo tak na prawdę ich brzydzi. Zbyt silne jest przekonanie, ze abstynent to dziwak. Trudno tu przywołać twarde dane socjologiczne, ale chyba doskonale rozumiemy, co czuje młody człowiek, gdy na spotkaniu towarzyskim odmawia alkoholu i spotyka się z kpinami, śmiechem lub ironicznymi komentarzami. Jeżeli to się nie zmieni, to nie uda się młodych przekonać do trzeźwości, bo będzie się ona jawić, jako coś nieatrakcyjnego lub wręcz społecznie stygmatyzującego.

Wielkie znaczenie ma w tym przypadku przykład ludzi znanych i powszechnie lubianych. Ostatnie badania społeczne pokazują, ze autorytetami dla młodych są zazwyczaj postaci obecne w mediach. Dlatego od tych ludzi trzeba wymagać, by dawali świadectwo trzeźwości. Jeżeli idole masowej wyobraźni są wciąż przyłapywani na gorszącym zachowaniu pod wpływem alkoholu, jeżeli w popularnych programach drwi się z trzeźwości, a pijaństwo przedstawia jako dobrą zabawę, to nie liczmy, ze programy profilaktyczne prowadzone np. w szkołach przyniosą upragnione efekty.

 

Lepiej prowadzić działania profilaktyczne, niż później leczyć uzależnienia... Co szkoły, uczelnie mogą zrobić, aby odciągnąć młodzież od tak popularnej mody na picie, która prowadzi do uzależnień?

W tej sferze także osobisty wzór nauczyciela i wykładowcy powinien być dominujący. Niestety wiemy, że często na szkolnych uroczystościach, studniówkach, czy wycieczkach szkolnych nauczyciele także sięgają po alkohol. Panuje przekonanie, iż w tych półoficjalnych sytuacjach jest to usprawiedliwione. Tymczasem w apelu przypominamy bardzo dobitnie: żaden uczeń nigdy nie powinien widzieć pijącego nauczyciela, pedagoga czy wychowawcy. Ponadto szkoły powinny bardzo uściślić współpracę z rodzicami. Problemy z nadużywaniem alkoholu powstają na tle całej złożoności problemów obecnych w życiu młodego człowieka. Dlatego wychowawcy klas powinni bardzo odpowiedzialnie współpracować z rodzicami w tych sytuacjach, które w konsekwencji mogą się skończyć sięganiem po alkohol. Przechodząc zaś do bezpośredniej odpowiedzi na Pani pytanie, trzeba powiedzieć iż szkoły mogą podejmować tysiące konkretnych działań. Przede wszystkim chodzi o organizacje zajęć dodatkowych. Dajmy młodym ludziom szanse na realizacje ich talentów, spróbujmy kanalizować te wielkie pokłady energii, które są w młodych. Jeżeli w mniejszych miastach lub na wsiach po szkole młody człowiek nie ma nic, czym mógłby się zająć, to w konsekwencji kończy na weekendowej zabawie pojąc się alkoholem. Gdyby zaś w tygodniu uczniowie mieli szanse na zajęcia w kole teatralnym, chórku lub zespole muzycznym, mogliby grać w zespołach sportowych lub rozwijać swoje talenty plastyczne, to iluż mniej szukałoby urozmaicenia. Iluż mniej pijących gimnazjalistów lub licealistów mięlibyśmy wówczas, gdyby szkolne dyskoteki w młodszych klasach nie polegały jedynie na rozstawieniu głośników i włączeniu muzyki, ale próbie animacji zabawy, tak jak animowana jest ona podczas wesel bezalkoholowych. Trzeba młodym pokazywać w konkretny i wyrazisty sposób, że dobra zabawa jest możliwa bez alkoholu.

Inaczej sytuacja wygląda na uczelniach. Studenci w dużych miastach raczej nie narzekają na brak oferty związanej z wypełnieniem czasu wolnego. Tutaj problemem jest natomiast powszechna akceptacja, a wręcz przymus do picia w sytuacjach towarzyskich. Alkohol odgrywa role socjalizacyjną. Studenci sadzą, że ułatwia rozmowę, poprawia humor, a wielu wręcz dopiero po alkoholu potrafi wyjść na parkiet i zatańczyć ze znajomymi. Dlatego rola uczelni jest coś, co nazwałbym ´nauką trzeźwej zabawy´. Uczmy studentów, że bez alkoholu możną normalnie i radośnie się bawić. Oni bowiem, z racji na swój wiek, są najbardziej narażeni na uzależnienie. Uczelnie powinny zatem zabronić dystrybucji alkoholu na juwenaliach i innych studenckich wydarzeniach organizowanych na uczelnianych obiektach lub współorganizowanych przy pomocy samorządów poszczególnych wydziałów. Powinno się także wprowadzić rygorystyczne przepisy dotyczące obecności alkoholu w akademikach. Trudno wręcz zrozumieć, dlaczego panuje tak szkodliwa pobłażliwość dla pijackich libacji, które regularnie odbywają się w akademikach, a często wręcz kończą dramatami, o czym niejednokrotnie informowały media.

W poniedziałek w Miejscu Piastowym odbędzie się 5-ta Ogólnopolska Modlitwa o Trzeźwość Narodu, kilka dni później w Łomży będzie mieć miejsce spotkanie małżeństw, które przeżywały wesela bezalkoholowe. Jakie działania związane z ruchem trzeźwościowym, czynione w tym kierunku, są jeszcze warte rozpropagowania?

W naszej działalności niezwykle ważne są przede wszystkim te wydarzenia, które w sposób zdecydowany angażują lokalne wspólnoty. Budowanie nowej świadomości i postaw trzeźwościowych wymaga bowiem głębokiej zmiany myślenia i postępowania wielu ludzi. Do tego zaś nie doprowadzi jednostkowa, nawet bardzo głośna akcja informacyjna czy kampania profilaktyczna. Potrzeba ciągłej pracy u podstaw. Dlatego warto propagować powstawanie grup abstynenckich w miejscach pracy, w urzędach, lokalnych środowiskach opiniotwórczych, a także w rodzinach i wśród przyjaciół. Ufamy w to, iż przykład dobrze znanego i zaufanego człowieka, który żyje szczęśliwie i dobrze bez alkoholu, stanie się mobilizacja dla innych. Dlatego cieszy nas, iż niedawno powstał chociażby Parlamentarny Zespól Abstynencki. Oby podobnych grup było jak najwięcej. W tym miejscu dziękuję wszystkim założycielom, animatorom i członkom takich środowisk abstynenckich, które w całej Ojczyźnie stają się znakiem sprzeciwu wbrew powszechnemu dyktatowi picia.

Ponadto warto zaangażować się w rozpowszechnienie pięknej idei Dnia Dziecka, jako święta obchodzonego bez alkoholu. Takie ograniczenie lub wręcz zakaz handlu alkoholem w szczególnie symbolicznych dniach lub w związku z ważnymi świętami, połączony z towarzyszącymi imprezami mógłby pokazać wielu ludziom, jak wiele dobra może przynieść powstrzymanie się od spożywania alkoholu.

Nie wolno zapomnieć, ze również sama idea sierpnia jako miesiąca abstynencji wymaga ciągłej promocji. Dlatego też najserdeczniej proszę wszystkich ludzi dobrej woli, aby pozytywnie odpowiadali na apel o abstynencję w sierpniu. Proszę o dawanie świadectwa, a jednocześnie zachęcanie do ofiarowania tego cennego daru dla dobra naszych bliźnich, naszych rodzin oraz narodu i całego społeczeństwa. Jeszcze raz ponawiam prośbę Ojca Świętego Jana Pawła II, który wzywał nas wszystkich, byśmy stali się budowniczymi nowej kultury zycia. Serdecznie zapraszam także  na wspólną modlitwę do Miejsca Piastowego i do Łomży.

 

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.