Wywiad dla „Przewodnika Katolickiego [nr. 31/2009 ] Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski, Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości wywiad dla „Przewodnika Katolickiego [nr. 31/2009 ]

WOŁANIE O ŚWIADECTWO I DAR

Dlaczego kolejny raz Episkopat apeluje do Polaków o podjęcie w sierpniu abstynencji od alkoholu? Można postawić trochę przewrotne pytanie o to, czy okres urlopów i wakacyjnego wypoczynku jest właściwą okazją do takiego apelu? Wiemy przecież, że w powszechnej opinii relaks jest nierozerwalnie związany z alkoholem.

Każdy czas jest dobry, by skierować wołanie o zmianę szkodliwych nawyków. Prawdę mówiąc, im więcej jest negatywnych i niepokojących zjawisk, tym bardziej taki apel o nową kulturę życia jest potrzebny. Za sierpniowym terminem przemawia również wiele aspektów symbolicznych, które trudno byłoby teraz szczegółowo omówić. Jeżeli zaś chodzi o konkretne cele, to w tegorocznym liście akcentujemy wielkie znaczenie trzeźwości we wszystkich sferach ludzkiego życia. Przypominamy, że jest ona warunkiem rozwoju życia duchowego. Ukazujemy jej znaczenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Podkreślamy również jej fundamentalną rolę w życiu rodzin i całego społeczeństwa. Wszystkie te myśli łączy i wyraża hasło roku duszpasterskiego w apostolstwie trzeźwości, które jest jednocześnie tytułem apelu: „Troska o trzeźwość jest troską o życie." Dlatego też sierpniowa prośba o abstynencję jest w tym kontekście wołaniem o szczególne świadectwo i bezcenny dar. Ufamy, iż ta prawda wyryje się głęboko w sercach wielu Polaków.

Do kogo więc kierowany jest apel o zachowanie trzeźwości?

To uniwersalne wezwanie jest adresowane do każdego człowieka. Możemy powiedzieć, iż jest przypomnieniem, rozwinięciem i uszczegółowieniem pouczenia św. Piotra: Trzeźwymi bądźcie i czuwajcie! (por. 1 P 5,8). Wszyscy chrześcijanie są powołani do zachowania trzeźwości w każdym miejscu i czasie, bowiem ona umożliwia postawę „czuwania", czyli dążenia ku Królestwu Bożemu. Trzeba zatem wystrzegać się myślenia, że skoro nie jestem uzależniony, to ten apel mnie nie dotyczy. Są w nim zawarte myśli, które każdy powinien rozważyć i na ich fundamencie podejmować troskę o trzeźwość nie tylko swoją, ale również bliźnich.

Rozumiem zatem, że miesiąc abstynencji można traktować jako ogólnonarodowe rekolekcje, także dla tych, którzy nie mają problemów z alkoholem. Czego te dni bez kufla czy kieliszka mogą nauczyć pijących sporadycznie lub tylko okazyjnie?

Przede wszystkim mają uświadomić, że trzeźwość jest fundamentalną wartością w życiu każdego człowieka, każdej rodziny i całego narodu, a przez to domaga się ochrony i nieustannej troski. Gdy jej brakuje, pojawia się cierpienie pojedynczych ludzi i osłabienie całego społeczeństwa. „Sierpniowe rekolekcje" mają zatem przełamywać szkodliwe stereotypy oraz wzmacniać świadomość wielkiej wagi tych zagadnień. Jest to szczególnie ważne w kontekście wychowania i kształtowania prawidłowych postaw wśród ludzi młodych, którzy mają coraz więcej problemów związanych z alkoholem. Chcemy również, aby były to dni świadectwa ofiarowanego dla dobra bliźniego oraz naszych wspólnot. W konsekwencji więc może być to wielka lekcja odpowiedzialności za drugiego człowieka oraz cały naród.

Przypomina Ksiądz Biskup o niszczącej sile uzależnienia od alkoholu oraz jego szkodliwym wpływie na życie osoby uzależnionej oraz jej rodziny, a także całej społeczności, w której taka osoba żyje. Jak możemy chronić najbliższe otoczenie uzależnionego przed skutkami nałogu?

Trzeba powiedzieć zdecydowanie, iż chronić możemy jedynie przed samym uzależnieniem. Gdy już ten bolesny dramat się pojawi, to jego skutki są nieuchronne, niezwykle bolesne i wyciskające trwałe piętno na życiu tych osób. Oczywiście współczesna psychologia, pedagogika oraz inne dyscypliny oferują wiele metod pracy z małżonkami i dziećmi uzależnionych, które mają owe skutki minimalizować oraz pomagać w jak najszybszym  pokonaniu nałogu i powrocie do normalnego życia. Jedynym skutecznym zabezpieczeniem przed skutkami nałogu pozostaje jednak profilaktyka, która pomaga zapobiegać uzależnieniom. Nie ma innej drogi. Dlatego tak ważne jest świadectwo abstynencji - świadectwo udowadniające, że można żyć bez alkoholu i to żyć pięknie, godnie i szczęśliwie.

Czy patrząc z perspektywy lat można powiedzieć, iż apele o trzeźwość zmieniają coś w naszym społeczeństwie? Czy rośnie świadomość zagrożeń? Na ile takie wezwania Biskupów mogą wspomóc codzienne działanie poradni alkoholowych, punktów terapeutycznych, czy grup wsparcia?

Mamy świadomość, iż często apele o trzeźwość są głosem wołającego na puszczy. Ich przesłanie jest zagłuszane przez niezwykle intensywną akcję promocyjną producentów alkoholu, którzy wydają miliony złotych na spoty telewizyjne, bilbordy, sponsoring sportu i wydarzeń rozrywkowych. Dochodzi więc do swoistej rywalizacji między wołaniem o odpowiedzialność, troskę o życie i umiejętność poświęcenia dla dobra bliźniego, a zafałszowaną wizją świata pełnego radości i beztroskiej zabawy. Wspaniałe dzieła dokonywane każdego dnia w duszpasterstwie trzeźwości w diecezjach i małych wspólnotach są jednak znakiem nadziei, że Polska będzie trzeźwa. Inaczej bowiem nie będzie jej wcale. Tym wszystkim, którzy przez modlitwę, abstynencję, świadectwo życia i zaangażowanie dla dobra wspólnego podejmują troskę o trzeźwość narodu polskiego najserdeczniej dziękuję.