Radomska Pielgrzymka w intencji trzeźwości narodu „Troska o trzeźwość jest troską o życie” Niepokalanów, 30 czerwca 2009 r. Drukuj

Czcigodni Bracia Kapłani!

Drodzy Pielgrzymi!

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Ostatnie dni przyniosły nam niezwykle sugestywny obraz ludzkiej bezradności wobec żywiołów natury. Na Południu Polski wiele rodzin ucierpiało ze względu na powódź, która zniszczyła domy i gospodarstwa oraz uszkodziła lokalną infrastrukturę. Również w Diecezji Łomżyńskiej, w której posługuję miały miejsce tragiczne wydarzenia. Wczoraj w kilka godzin ogień pochłonął hale wielkich zakładów mięsnych dających źródło utrzymania tysiącom ludzi żyjących w sercu Ziemi Kurpiowskiej. Natomiast woda przyniesiona przez gwałtowną wieczorną ulewę sparaliżowała Warszawę.

Wszystkie te wydarzenia tak bardzo kontrastują z dumnymi hasłami mówiącymi o tym, że człowiek XXI wieku jest władcą ziemi. Obalają tezy, że wielki rozwój nauk, dynamiczny postęp i posiadanie najnowocześniejszych technologii pozwalają całkowicie zapanować nad otaczającym światem. Zawsze pojawiają się bowiem sytuacje i wydarzenia, w których wyłącznie ludzkie siły okażą się zawodne lub zupełnie nieskuteczne. Tego uczą nas ostatnie doświadczenia z naszej ojczyzny. O tym mówi nam także dzisiejsza Ewangelia.

Przenieśmy się więc myślami nad złocistą dolinę Jeziora Tyberiadzkiego. Chrystus przez cały dzień nauczał tłumy ludzi. W skwarze i spiekocie dnia głosił Dobrą Nowinę wszystkim, którzy pragnęli poznać tajemniczego Mistrza z Nazaretu. Wieczorem zaś postanowił udać się na spoczynek. Ewangelista Mateusz rozpoczął swoją opowieść od prostych słów: „Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie." Apostołowie pragnęli być jak najbliżej umiłowanego Nauczyciela. Spokojny rejs na drugi brzeg zamienił się jednak w wyprawę naznaczoną śmiertelnym zagrożeniem. „Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź;" Apostołowie wpadli w panikę, jednak Jezus umęczony trudami dnia, spał spokojnie.

W tej krytycznej chwili uczniowie wykrzyczeli przejmującą prośbę: „Panie, ratuj, giniemy!" Pośród nich było tak wielu doświadczonych rybaków. Pół życia spędzili na wodach Jeziora Galilejskiego. Łodzie były dla nich jak drugie domy. Tymczasem podczas nagłej burzy zlęknieni Apostołowie nie szukali ratunku w posiadanych umiejętnościach czy bogatym doświadczeniu. Swój los, swoje bezpieczeństwo i swoje życie całkowicie powierzyli Jezusowi z Nazaretu.

Jezus zaś, widząc dezorientację i strach swoich uczniów, zadał niezwykle wymowne pytanie: „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?" Ten oskarżający ton miał głębokie uzasadnienie. W pierwszych miesiącach swojej publicznej działalności Chrystus ofiarował ludziom liczne znaki, które dowodziły, iż prawdziwie jest Synem Bożym. Świadkami wszystkich cudów byli apostołowie. Widzieli zamianę wody w wino oraz uzdrowienie trędowatego. Słyszeli naukę swojego Mistrza. Dlatego też Chrystus wymagał od nich silnej wiary. Tym, których szczególnie ukochał, stawiał najwyższe wymagania. Aby umocnić ich jeszcze bardziej, ofiarował kolejny znak: „wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?"

Ileż uniwersalnej prawdy o ludzkiej bezsilności zawierają te sceny, które rozegrały się przed dwoma tysiącami lat. Również dzisiaj stanowią one wymowne ostrzeżenie dla dumnych ludzi XXI wieku. Przypominają, że w życiu jednostek i całych społeczeństw zawsze były i będą takie chwile, w których rozum, wiedza, czy zdobycze techniki nie zapewnią bezpieczeństwa i spokoju. O tym człowiek nigdy nie może zapomnieć.

W wydarzeniach, które rozegrały się na wodach Jeziora Tyberiadzkiego odnajdujemy również inne ważne treści. Sytuacja zagrożenia zostaje przez Chrystusa wykorzystana do udzielenia uczniom znaczącej nauki. Sięgając po język współczesnej pedagogiki, możemy powiedzieć, iż Chrystus użył wichru i burzy jako skutecznego środka dydaktycznego. Strach i niepewność o własny los połączone z pytaniem Zbawiciela stały się dla uczniów naglącym wezwaniem do refleksji o ich życiu. Były mobilizacją do pełnego zawierzenia swojego życia Jezusowi z Nazaretu. Także i nas, współczesnych ludzi, Bóg często prowadzi trudnymi drogami. Obyśmy potrafili zrozumieć, że we wszystkim, co Boża Opatrzność stawia na naszych codziennych ścieżkach, możemy odnaleźć źródło prawdy o nas samych i Bożej miłości wobec człowieka.

 

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dzisiejsza liturgia słowa we wspaniały sposób wpisuje się w wymowę naszego spotkania. Na ziemi naznaczonej wielką posługą św. Maksymiliana Marii Kolbego stają dzisiaj pątnicy z Diecezji Radomskiej. W ostatnich dniach zmierzaliście do naszej Matki i Królowej, która tutaj, w Niepokalanowie, czczona jest jako Wszechpośredniczka Łask. Dzisiaj przed Jej obliczem składamy niezwykle ważną intencję trzeźwości narodu polskiemu. Przynosimy również osobiste intencje i prośby oraz pełne radości dziękczynienie za łaski otrzymane na drogach ku trzeźwości i abstynencji.

Ta wspaniała pielgrzymka jest wymownym znakiem wiary Ludu Bożego w to, iż bez Boga wszelka ludzka działalność skazana jest na porażkę. Dlatego Św. Paweł poucza nas, abyśmy nie próbowali „uważać, że jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz że ta możność nasza jest z Boga" Niewystarczalność ludzkich sił powinna nas umacniać w pokorze, ale również budzić w naszych sercach radość. Bóg bogaty w Miłosierdzie powołał nas bowiem do istnienia oraz nieustannie obdarza nas zdolnościami i potrzebnymi siłami, abyśmy potrafili sprostać wyzwaniom, które przed nami stają.

Człowiek powinien korzystać z całego bogactwa narzędzi, które ofiaruje mu postęp w wielu dziedzinach nauki. Powinien poszukiwać nowych dróg radzenia sobie z wyzwaniami, które stają na jego drodze. Podobnie jest w dziedzinie troski o trzeźwość. Trzeba w niej z wielkim rozsądkiem sięgać po sprawdzone i skuteczne środki, które oferuje psychologia, pedagogika, nauki społeczne czy też medycyna. Nigdy jednak nie powinniśmy ulegać złudzeniu, że wytwory doczesnej cywilizacji dadzą odpowiedź na wszystkie pytania, rozwiążą każdy problem czy uleczą wszystkie choroby. Człowiek wierzący zawsze niezawodną pomoc widzi w Bożej łasce. To dobrze, że tak wielu wiernych przybyło z Diecezji Radomskiej, aby o te niezbędne łaski prosić.

 

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Za wstawiennictwem Maryi polecamy Bogu wielką sprawę trzeźwości narodu polskiego. Ta złożona rzeczywistość na progu trzeciej dekady suwerenności wciąż jawi się nam jako naglące wezwanie. O tym przypominają niepokojące statystyki. Ukazują one cały katalog zagrożeń. Te najgroźniejsze to: wzrost spożycia i coraz większa dostępność alkoholu, alarmujące dane dotyczące picia wśród młodzieży czy też odsetek ryzykownie nadużywających alkoholu, który wynosi około 16 % społeczeństwa. Moglibyśmy długo przywoływać statystyki. Gdy myślimy o tej sytuacji, to z serc niemal wyrywa się wołanie przerażonych apostołów: „Panie, ratuj, giniemy!" Panie, ratuj, nasza ojczyzna ginie!

Za każdą cyfrą z danych statystycznych kryje się bowiem bezcenne ludzkie życie. Każde życie, w którym pojawia się dramat uzależnienia, jest głęboko zagrożone. Wymaga ratunku i odpowiedzialnej troski. Brak trzeźwości jest tak szkodliwy dla życia duchowego. Jest przyczyną tak wielu grzechów i przeszkodą w pełnym zjednoczeniu z Bogiem oraz ludźmi.

 

Alkohol wyrządza poważne szkody w życiu psychicznym i fizycznym. Według raportów o stanie zdrowia picie alkoholu jest głównym czynnikiem utraty zdrowia i życia w krajach o standardzie życia podobnym do naszego.  Szczególnie niebezpieczne jest zaś dla najbardziej bezbronnych, czyli dzieci rozwijających się pod sercami matek.

Alkohol osłabia także życie polskich rodzin, które będąc pozbawione trzeźwości, stają się wspólnotami bólu, poniżenia i strachu. Uniemożliwia podjęcie przez rodziców podstawowych obowiązków, które wynikają z ich powołania. Na dzieciach zaś wyciska bolesne piętno, które niosą przez całe swoje życie.

Brak trzeźwości staje na drodze rozwoju życia intelektualnego i zawodowego. Z bólem obserwujemy niegodne zachowania tak wielu studentów, którzy jako przyszła inteligencja całkowicie lekceważą zagrożenia związane  z sięganiem po alkohol. Tymczasem to właśnie ta grupa wiekowa jest najbardziej narażona na szybkie uzależnienie.

Aż trudno sobie wyobrazić, jak wiele szkód niesie brak trzeźwości w życiu społecznym i narodowym. Niech wystarczy przywołanie obliczeń, które mówią, że koszty społeczne spożywania alkoholu niemal pięciokrotnie przewyższają wpływy z akcyzy i innych opłat.

Dlatego w bieżącym roku duszpasterskim głosimy hasło:  „Troska o trzeźwość jest troską o życie." To hasło rozważaliście również na pątniczej drodze. Dzisiaj ponownie chcemy podjąć to zagadnienie. Każdy, kto przez swoje świadectwo życia, poświęcenie czy zaangażowanie w różnorodne formy pomocy, chroni chociaż jednego człowieka przed uzależnieniem, to tak jakby chronił i ocalał cały świat.

Wszyscy musimy więc zrozumieć, że naród, który rozpija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Muszą o tym pamiętać przede wszystkim rodzice, którzy są odpowiedzialni za swoje dzieci. Muszą to zrozumieć rządzący i odpowiedzialni za kształt prawa w naszej ojczyźnie. Wszyscy musimy zrozumieć, że troska o trzeźwość jest troską o rzeczy najcenniejsze, o najważniejsze wartości życia duchowego i fizycznego, życia osobistego, rodzinnego i społecznego. Nie wolno nam uchylić się o tej wielkiej odpowiedzialności. Trzeba ją podejmować stale na nowo, by włączać się w wielkie dzieło budowania nowej cywilizacji i kultury życia, o którą apelował Ojciec Święty Jan Paweł II.

 

Drodzy moi!

Nasze dzisiejsze spotkanie w domu Maryi, naszej troskliwej Matki i Wspomożycielki, napawa serca wielką wdzięcznością, radością oraz nadzieją. Tymi wspaniałymi uczuciami pragnę podzielić się z każdym z Was osobiście. W sercu dziękuję każdemu, kto miał swój wkład w organizację pielgrzymki. Dziękuję kapłanom, organizatorom, służbom medycznym i porządkowym. Najgoręcej dziękuję wszystkim pielgrzymom. Na drogę ku niepokalanowskiemu sanktuarium nieśliście swoje osobiste intencje oraz intencje całej naszej ojczyzny. Niech te słowa ufnej modlitwy przyniosą wspaniałe owoce w życiu wielu rodzin. Niech przyczynią się do odzyskiwania i umacniania godności, spokoju, jedności i miłości. W modlitwach proszę Wszechmogącego Boga, by Wasz przykład fascynował innych i mobilizował ich do włączenia się w wielkie dzieło apostolstwa trzeźwości. Wam zaś, Drodzy Pielgrzymi, najserdeczniej dziękuję za piękne świadectwo.

Dzisiaj zaś stajemy z miłością przed obliczem Matki Bożej i powtarzamy za Ojcem Świętym Janem Pawłem II:

„Matko Chrystusa i Matko Kościoła! (...) Naucz nas służyć życiu od jego poczęcia aż po naturalną śmierć. Naucz nas to życie przyjmować. (...) Matko Mądrości, naucz nas tworzenia takiej kultury i cywilizacji, która opierając się na prawach Bożych, służyłaby człowiekowi. (...) Spraw, byśmy nie uciekali przed nowymi zadaniami. (...) Do Syna swego nas prowadź, z Nim nas pojednaj, Jemu nas polecaj. Jemu nas oddawaj..."Amen.

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.