WCZORAJ, DZISIAJ, JUTRO... Drukuj

Jestem DDA. Mój ojciec pił od zawsze, tak to pamiętam. Kiedy Pan Bóg upomniał się o mnie w wieku 17 lat, podjęłam wyzwanie, jakim było podpisanie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Na całe życie, nie na rok. Przecież życie jest na serio, nie ma próbę! Ten wybór stał się po prostu stylem mojego życia: na trzeźwo.

Wtedy też poznałam mojego męża. Wiedziałam, że jest człowiekiem zupełnie różnym od tych wszystkich mężczyzn, których znałam: słowny, odpowiedzialny, konsekwentny. Zupełne przeciwieństwo mojego ojca.

Spadek, jaki dostałam z domu, to brak poczucia własnej wartości, ciągła niepewność, emocjonalne zamrożenie, potrzeba kontroli przyszłości i zamartwianie się różnymi sprawami. Ale nie zostałam sama. Pan Bóg stawiał na mojej drodze ludzi, którzy mieli dla mnie dobre słowo, pokazali, że można żyć inaczej, „oswoili mnie"...

Dzisiaj radzę sobie „z samą sobą". Pozwalam innym na własne zdanie, bez potrzeby kontrolowania wszystkiego. Na zbytnie zamartwianie się mam „plasterek" z Różańca, modlitwa to takie Boże bungee (bandżi) - skaczę i Pan Bóg mnie łapie. Mąż i dzieci uczłowieczają moje serce, ucząc miłości i zaufania.

Patrząc z perspektywy lat, kiedy zrozumiałam, że większość z nas startując w dorosłe życie żyje wyobrażeniami, a to o przyszłym mężu/żonie, a to o rodzinie, stylu życia, dzieciach, pracy, itp., cieszę się każdym dniem, który niesie nowe wyzwania, obowiązki, ale daje też poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.

Wiem, że życie bez Boga jest puste, bo to On wypełnia moje zranienia, daje nadzieję i wiem, że On naprawdę mnie kocha. Doświadczam tego każdego dnia. Chociażby przez to, że wlał mi do głowy trochę oleju i postawił na drodze człowieka, który tworzy wraz ze mną podwaliny pod przyszłe wybory naszych dzieci, wybory oparte na miłości, zaufaniu i na wierze.

Jestem wdzięczna mojemu Mężowi za to, że nasze dzieci nie muszą się bać swojego ojca, że są w jego oczach najpiękniejsze, że zawsze znajdzie dla nich dobre słowo, ciepły uśmiech, przytuli, a jak trzeba wytłumaczy i złapie za rękę.

Chciałabym móc podarować nadzieję tym wszystkim, którzy cierpią z powodu pijaństwa swoich bliskich. Spłukać z nich bolesne doświadczenia, zawiedzione nadzieje, wypełnić puste serca ... Ale to może tylko BÓG.

Ania

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.