PRZEBACZENIE UZDRAWIA Drukuj

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Mam na imię Barbara. Jestem żoną alkoholika. Mój mąż był dobrym człowiekiem, dobrym mężem i ojcem. W pewnym momencie życia zagubił się, a nie chciał od nikogo pomocy. Wódka odebrała mi męża a dzieciom ojca, wyzwalała w nim najgorsze instynkty. Dzieci i ja nie rozumieliśmy, dlaczego tyle złego nam wyrządza. Ten ból i żal powodował, że zaczęłam bardzo chorować. Miałam pięć operacji, dzieci zaczęły opuszczać się w nauce. Czuliśmy ogromny żal, dlaczego on nam to robi?! Przecież go kochamy, staramy się mu pomóc .W naszym życiu był chaos, nic nie można było zaplanować, ciągłe awantury i piekło. Jak modliłam się z dziećmi, to było jeszcze gorzej. Trafiłam na rekolekcje ks. Macieja Figury. Jego słowa były bardzo stanowcze; mamy się modlić mimo wszystko. Modliłam się, ale jak zaczął wyżywać się na dzieciach, to prosiłam: Panie Boże, jeżeli mam się za niego modlić, to mi pomóż, bo sama już nie mogę... Wtedy, usłyszałam w sercu słowa: Popatrz w jego oczy.

Gdy to zrobiłam, zobaczyłam jego przerażenie, ból. On krzyczał ze strachu, był taki biedny. Pan Bóg pozwolił mi zobaczyć jego nędzę. Wtedy zrozumiałam, że to alkohol powodował jego zachowanie, że sobie z tym nie daje rady. Dopiero wtedy mogłam mu naprawdę wybaczyć i szczerze się modlić za niego.

Pan Bóg pozwolił, że w sierpniu pojechaliśmy razem na rekolekcje. Tam byliśmy znów jednością. Dzieci bardzo się cieszyły. Po powrocie dostałam piękny bukiet kwiatów, a 28 września, w dzień urodzin, Pan powołał go do siebie. Teraz pomaga mi stamtąd. Mówię mu o problemach dzieci, proszę o wstawiennictwo. Mój syn, jak mu się synek urodził, z ogromną radością oznajmił, że idzie do ojca na cmentarz powiedzieć mu, że został dziadkiem. Kiedyś za życia nie mógł z nim rozmawiać, bo ojciec go nie słuchał. Teraz dobrze im się rozmawia. Minęło osiem lat od jego śmierci, a ja czuję, że jest z nami. Jeżeli wybaczamy sercem, to Pan napełnia nasze serca łaskami - wlewa w nie pokój, miłość, radość. Zostałam uzdrowiona na duszy i ciele. Bogu niech będą dzięki!

Barbara - szczęśliwa mama

i babcia czworga wnucząt