NIE PIJĘ, A RADOŚNIE ŻYJĘ! - Katecheza dla klas szkół ponadgimnazjalnych Drukuj

Cel ogólny:

Jest to katecheza okolicznościowa, do wykorzystania  w Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu. Ukazuje możliwość przeżywania okresu młodzieńczego w radości, a także kształtuje umiejętności asertywnego mówienia „nie" w sytuacji presji środowiska rówieśniczego.

Cele operacyjne:

Uczeń:

- wylicza skutki wynikające z picia alkoholu;

- zna teksty biblijne zachęcające do życia w trzeźwości;

- widzi możliwość przeżycia dobrej zabawy na imprezie bez alkoholu;

- umie powiedzieć „nie" w sytuacjach sprzyjających piciu alkoholu;

- zachęca młodych ludzi do życia w trzeźwości.

 

1. Przywitanie uczniów i modlitwa (najlepiej radosną piosenką religijną)

 

2. Zainteresowanie tematem:

Kto z was pił albo widział piwo bezalkoholowe? Zobaczcie (pokazujemy napis małymi literami na puszce), ile % ma to piwo? Nie ma piwa bezalkoholowego. To kłamstwo, podobne do tego, że tylko z alkoholem można dobrze się bawić.

 

3. Burza mózgów:

Rozdajemy uczniom kartki samoprzylepne i dzielimy tablicę na połowę. Na jednej stronie piszemy: „Plusy" wynikające z wypicia alkoholu, a na drugiej - Co złego czyni wypity alkohol? Swoje skojarzenia (za pomocą jednego, dwóch słów) młodzież pisze na kartkach i przykleja w odpowiednim miejscu na tablicy. Chętny uczeń czyta kartki z jednej strony, inny z drugiej. Podsumowujemy wypowiedzi ukazując skutki spożywania  alkoholu. Podkreślamy, jak bardzo złudne są „plusy" picia.

 

4. Przedstawienie celów lekcji (cele operacyjne), zapisanie tematu

 

5. Analiza tekstów biblijnych w grupach:

Zobaczmy, co mówi Pismo św. i do czego nas zachęca.

Każdej grupie rozdajemy kartkę z parametrem Pisma św., (jeśli na każdej ławce jest Pismo św.), albo kartkę z potrzebnym tekstem. Grupa 2-3 osobowa, na podstawie przeczytanego tekstu, daje odpowiedź (jedno zdanie) na pytanie: Przed czym przestrzega, a do czego zachęca Pismo św. w kwestii picia alkoholu? Każde zdanie zapisujemy w zeszycie.

 

Teksty:

 

Krytyka nadużyć: 1) 1Kor  5,11-13; 2) 1Kor 6,9-11; 3) 1Kor 6,12;

4) 1Kor 11,17-21; 5) Ga 5,19-21.

 

Chrześcijanin dzieckiem światłości: 6) Rz 13,12-14; 7) Ef 5,15-19;

8) 1P 4,1-4; 9) 1Tes 5,4-11.

 

Podsumowanie: Trzeźwość jest jednym z podstawowych elementów uporządkowanego i dojrzałego życia. Pomaga w drodze do zbawienia.

 

6. Świadectwa:

Posłuchajmy dwóch świadectw młodych ludzi o tym, jak we współczesnym świecie można żyć w trzeźwości.

Świadectwa Łukasza oraz Klaudii z Karoliną (czytamy na głos).

Podsumowujemy zachęcając do trzeźwego życia i organizowania imprez bez alkoholu.

 

7. Praca domowa:

Zaapeluj (w możliwej dla ciebie formie, np. plakatu, strony internetowej, krótkiego wiersza, sentencji, listu do kolegi, itp.) do młodzieży z własnego środowiska o życie w trzeźwości.

 

8. Podsumowanie i ocena lekcji (ewaluacja)

9. Wspólny śpiew piosenki: „Nie pij Kuba do Jakuba"

 

Załączniki:

 

Świadectwo Łukasza:

Mam 25 lat. Nie piję alkoholu... Dlaczego? Po prostu - bo nie muszę, bo nikt nie musi. Pochodzę z „klasycznej" rodziny, jeżeli chodzi o zwyczaje dotyczące picia: urodziny, imieniny, ślub, itp. okazje. W domu nigdy nie było problemu związanego z piciem. Ciężko jest mi nawet wytłumaczyć, skąd wynikła moja decyzja. Nie pamiętam, czy podjąłem ją kiedyś pod wpływem jakiegoś impulsu, czy wyszło to zupełnie naturalnie. Jak każdy młody człowiek przeszedłem już przez szereg imprez rodzinnych, zabaw u znajomych, 18-tek, gdzie często głównym punktem wieczoru jest to, że już można się napić. Często w związku z tym byłem częstowany alkoholem i chyba tylko moja przekora kazała mi odmawiać, by zobaczyć, jak czasami wysiłki znajomych spełzają na niczym. Na pewno każdy kojarzy sytuację podobną do tej, gdy ktoś ze znajomych próbuje go namówić do napicia się, a jakakolwiek odmowa jest przyjęta nie tyle z dezaprobatą, co z dużym zdziwieniem. Niejednokrotnie powtarzała się sytuacja, w której namawianie stawało się coraz bardziej uciążliwe... aż tak, że można było odnieść wrażenie, że własne poczucie wolności próbuje być stłamszone przez instynkt „stadny", bo „jak wszyscy, to wszyscy" (w domyśle można dodać „a co, masz być lepszy?" - jakby ktoś komuś kazał czuć się „gorszym"). I nie zawsze udawało się wrócić do normalnego porządku imprezy, bez kogoś, kto stał obrażony, bo przecież jak to możliwe, że akurat „z nim nie chcesz się napić". Tak, nie jest to łatwe. Ale niejednokrotnie później byłem doceniany przez znajomych za to, że moja postawa była taka a nie inna, że mimo to bawiłem się naprawdę wyśmienicie, a po zabawie miałem jeszcze siłę zrobić cokolwiek.

Z czasem, wielu moich znajomych albo przestawało pić alkohol, albo bardzo go ograniczyło. W pewnym momencie okazało się, że w większości moi znajomi to abstynenci - choć nie lubię tego określenia, bo mam odczucie, że „tworzą" jakąś grupkę osób zrzeszonych, a niepicie alkoholu nie jest wcale niczym „innym", bądź czymś nadzwyczajnym.

Uwielbiam muzykę, gram na instrumentach, w pracy robię to, co tak naprawdę lubię i co daje mi czas na to, by zająć się moją rodziną - choć na razie tylko dwuosobową :). Jestem człowiekiem szczęśliwym, wolnym i każdego zapraszam do tej wolności, nie tylko dotyczącej „picia - niepicia" alkoholu - po prostu czasami warto się zastanowić, zanim się cokolwiek zrobi. Zwyczajnie. Nikt nie musi i ja też. Nie chcę i mam do tego prawo. Wolność!

 

Świadectwo Klaudii i Karoliny, tegorocznych absolwentek gimnazjum:

Czerwiec 2012 r. - zakończenie gimnazjum, kolejnego etapu edukacji szkolnej. Miałyśmy do wyboru dwa ogniska pożegnalne. Jedno na ponad 50 osób i mocno alkoholowe, a drugie na zaledwie 5 osób i bez alkoholu. Po krótkim namyśle zdecydowałyśmy się na kameralne spotkanie ze znajomymi. Na początku nie byłyśmy przekonane, czy taka „schadzka" bez trunków może się udać, ale rzeczywistość okazała się zaskakująca. Wszyscy spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu i poszliśmy na zakupy. Kiedy wróciliśmy z wielkimi reklamówkami, to zaczęliśmy przygotowywać palenisko, znosić ławki, stolik, rozpakowaliśmy zakupy, przygotowaliśmy kije i łamaliśmy patyki. Sama organizacja przysporzyła nam wiele frajdy. Czas mijał na pieczeniu kiełbasek i chleba. Wspominaliśmy miniony rok szkolny, wycieczki klasowe i wspólnie spędzony czas. Gwoździem programu okazała się zabawa w zadania. Każdy losował z pudełeczka jakieś polecenie, które musiał wykonać. Przez dobrych kilka godzin udawaliśmy różne zwierzęta, z trudem wspinaliśmy się na drzewa, tańczyliśmy i skakaliśmy wokół ogniska. Najtrudniejszym zadaniem okazało się zaśpiewanie jakiejś piosenki, ale wspólnymi siłami podołaliśmy i temu. Nim się obejrzeliśmy nastała noc. Tylko ogień rozświetlał nasze zadowolone twarze. Na zakończenie upiekliśmy po kiełbasce i rozeszliśmy się do domów. Nasze ognisko zakończyło się dawno po północy.

Jak się okazało alkohol wcale nie był nam potrzebny, by świetnie się bawić. Dobre towarzystwo, trochę zaangażowania i pomysłu może sprawić, że przeżyje się ze znajomymi miły i sympatyczny wieczór. Po tym spotkaniu odbyły się inne imprezki w tym samym gronie i na żadnej nie piliśmy alkoholu.

 

Piosenka „Nie pij Kuba"

 

Nie pij Kuba do Jakuba, ani do Michała,

Bo od wódki rozum krótki, a z tym bieda cała.

Kto alkohol pije, tego bieda bije,

Ma kłopoty i zmartwienia każdy, kto z nim żyje.

Dla trzeźwego nic trudnego, wolę ma ze stali,

A pijaka byle jaka trudność już z nóg wali.

Kto alkohol pije...

Ten, kto trzeźwy, zawsze rzeźwy, życie doń się śmieje,

Pijakowi szumi w głowie i świat mu się chwieje.

Kto alkohol pije...

Każdy przyzna, że trucizna na zdrowie nie służy,

Precz więc z trutką: piwem, wódką! Wszyscy żyjmy dłużej!

Bo my nie pijacy, my dzielni Polacy!

Trzeźwość, męstwo da zwycięstwo i wytrwałość w pracy.

Wódka, wino to przyczyna gorzkich łez w rodzinie,

Niech nikomu w naszym domu przez nie łza nie płynie.

Bo my nie...

Bóg, Ojczyzna każdy przyzna, to skarb niezrównany,

Zdradza Boga w służbie wroga, ten kto jest pijany.

Bo my nie....

 

oprac.: s. Elżbieta Bareja, sercanka