Msza wieczorna, Jesienna Sesja 2012 Drukuj

Czcigodni Kapłani i Ojcowie! Drogie Siostry!

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Już za kilka tygodni rozpoczniemy Rok Wiary, który zgodnie z wolą ojca świętego Benedykta XVI, „jest zaproszeniem do autentycznego i nowego nawrócenia do Pana, jedynego Zbawiciela świata."

Papież ogłosił ten rok jako szczególną odpowiedź na głęboki kryzys duchowy, który trwa we współczesnym świecie. Czytamy o opustoszałych świątyniach w Zachodniej Europie, ale z niepokojem wpatrujemy się także w dane dotyczące praktyk niedzielnych w polskich diecezjach. Każdego dnia widzimy nowe przejawy wrogości wobec religii. W Krakowie odbywa się marsz ateistów, a lubelska fundacja zaczyna w całej Polsce rozwieszać ateistyczne bilbordy.

 

Nachalnie promuje się dzisiaj zło i grzech. Wraz z promocją grzechu, toczona jest równoczesna brutalna walka z Kościołem, który próbuje budzić sumienia. Wielu chce zredukować Kościół jedynie do roli instytucji charytatywnej, która zajmuje się chorymi i potrzebującymi. Czyni się wszystko, aby Kościół nie mógł wpływać na sumienia, aby religia nie była obecna w życiu publicznym.

Do tej walki wykorzystuje się przede wszystkim media. Czasami aż zadziwia nas zgodność poruszanych tematów. Mówi się o pluralizmie i różnicach poglądów, ale w sytuacji ataku na wiarę większość mediów jest zadziwiająco zgodna. Trudno uwierzyć, że nie jest to sterowana odgórnie, skoordynowana akcja ośmieszania, krytykowania i atakowania wiary i Kościoła. Wiara i przykazania ukazywane są jak coś przestarzałego, niepasującego do dzisiejszego świata. Zaczyna się od relatywizmu moralnego, relatywizmu w stosunku do prawdy, a kończy na zanegowaniu Boga.

Jednak to nie ta walka z religią, często brutalna, zbudowana na obrażaniu i pogardzie, jest najgroźniejsza dla wiary. Największym zagrożeniem jest nowy model ludzkiego życia, w którym nie ma miejsca na duchowość. Każdego dnia gloryfikuje się i promuje hedonizm. Tworzy się zatem społeczeństwo zabawy, społeczeństwo rozrywki, w którym liczą się tylko zakupy, pieniądze, dobre samopoczucie . Efekty tego widzimy każdego dnia. Ludzie coraz mniej ufają Bogu, natomiast bezgranicznie wierzą w reklamy, we wszystko, co mówią media. Tworzy się nowa religia, religia konsumpcjonizmu, w której zamiast Boga czczony jest pieniądz. W takiej rzeczywistości wiara spychana jest na margines życia. Modlitwa przegrywa z serialem, a Msza św. z wizytą w centrum handlowym.

W tej rzeczywistości dochodzimy już do paradoksalnej sytuacji zniewolenia przez źle pojmowaną wolność. Człowiek, który miał być wyzwolony od norm i reguł religii, staje  się jednocześnie więźniem, staje  się marionetką w rękach reżyserów kultury masowej. To zniewolenie doskonale oddaje tytuł książki amerykańskiego badacza, Neila Postmana, „zabawić się na śmierć".

Rozumiemy zatem, że Rok Wiary jest znakiem, ale przede wszystkim wezwaniem do podjęcia na nowo trudu ewangelizacji. W liście Porta Fidei, ogłaszającym Rok Wiary, Papież Benedykt XVI wezwał wszystkich do aktywnego działania: Papież napisał: „Kościół jako całość, a w nim jego pasterze muszą tak jak Chrystus wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni ku przestrzeni życia, ku przyjaźni z Synem Bożym, ku Temu, który daje nam życie - pełnię życia"

Gdy czytamy to papieskie wezwanie, nasze myśli natychmiast biegną ku dzisiejszej liturgii słowa. Bogaty setnik zatroskany o życie swojego sługi prosi Chrystusa, aby go uzdrowił. Wie, rozumie doskonale, że tylko Chrystus może ocalić umierającego człowieka, tylko Chrystus może dać mu życie. Chociaż setnik jest świadom swojej ziemskiej siły, swojej doczesnej władzy, to jednak wobec Chrystusa zachowuje wielką pokorę. Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiesz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony."Nasza postawa musi być postawą celnika - pełną pokory, ale jednocześnie ufności wobec Chrystusa, który daje nam życie.

Umiłowani!

Wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni, aby prowadzić ich do Chrystusa - te piękne słowa odnoszące się do roku wiary, mogą stanowić także dobry opis duszpasterstwa i apostolstwa trzeźwości. To właśnie na duchowej pustyni, na której brakuje podstawowych wartości życia religijnego, rodzinnego i społecznego, ludzie zaczynają szukać oazy fałszywego szczęścia. Dookoła czekają zaś ci, którzy na tym zagubieniu, na bezradności i lęku zarabiają dzisiaj miliardy. Podsuwają szybko najprostsze drogi do osiągnięcia satysfakcji, zapomnienia o problemach i trudach. Dlatego obserwujemy tak szybki wzrost liczby osób uzależnionych.

Nie wynika to jedynie ze słabości człowieka. Musimy obiektywnie stwierdzić, że współczesna sytuacja sprzyja takim dramatycznym historiom. Z jednej strony lansuje się opisaną wcześniej mentalność rozrywkowo-konsumpcyjną, a z drugiej poprzez liberalne prawo czy wielkie kampanie reklamowe ułatwia się dostęp do alkoholu.

To sprawia, że duszpasterstwo i apostolstwo trzeźwości nie są anachronizmami, ale wciąż autentycznymi wyzwaniami. Ta praca jest ściśle powiązana z misją ewangelizacyjną Kościoła, jest istotnym wymiarem nowej ewangelizacji w Polsce i w Europie. Stanowi odpowiedź na współczesny kryzys wiary i wynikające z tego błędy w postrzeganiu ludzkiego życia. Sprawa trzeźwości nie jest wyzwaniem społecznym, które Kościół podejmuje zastępując instytucje państwa. Jest to sprawa, która ma charakter duchowy, wprost duszpasterski, odnoszący się do wszystkich wiernych. Dlatego też apostolstwo i duszpasterstwo trzeźwości nie redukuje się do troski o uzależnionych, ale jest wyrazem troski o budowanie powszechnej cnoty umiarkowania i zakorzenienia jej w kulturze codziennego życia. Apostolstwo i duszpasterstwo trzeźwości są więc troską Kościoła o zbawienie bliźnich, troską o to, aby wierni nie gubili się na drogach życia, aby nie tracili sprzed oczu najważniejszego celu życia.

Posługa duszpasterstwa trzeźwości jest nie tylko potrzebą ewangelizacyjną. Wypływa także z przykazania miłości. Przywołajmy jeszcze raz słowa ojca świętego z listu Porta Fidei. Papież napisał: „Wiara bez miłości nie przynosi owocu, a miłość bez wiary byłaby uczuciem nieustannie na łasce i niełasce wątpliwości. Wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, tak że jedna pozwala drugiej, by mogła się zrealizować.  Niemało chrześcijan rzeczywiście poświęca swoje życie z miłością samotnym, znajdującym się na marginesie lub wykluczonym, jako tym, do których trzeba pójść jako pierwszych i najważniejszych, których trzeba wesprzeć, ponieważ właśnie w nich odzwierciedla się oblicze samego Chrystusa."

Umiłowani!

Znaczenie duszpasterstwa trzeźwości jest więc dzisiaj kluczowe. Wymaga zatem od nas coraz silniejszego zaangażowania. Podczas tej sesji podsumowujemy wiele cennych inicjatyw, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich miesięcy. Wciąż jednak potrzeba więcej pracy. Znamy wszyscy te przerażające statystyki. Znamy skalę problemów. Dlatego musimy prosić Boga o jeszcze więcej łaski, o jeszcze więcej sił dla nas, Jego pokornych sług.

Gdy obserwujemy, jak wielka machina promocyjna stoi naprzeciw nas, to pojawiają się pytania o sens podejmowanego trudu. Gdy widzimy, jak kolejne osoby niemal same pchają się w łańcuchy uzależnienia, to pojawiają się pytania o skuteczność naszych działań.

Odpowiedź na te wątpliwości przynosi nam pewna radiowa rozmowa sprzed kilku dni. Oto dziennikarka poddawała w wątpliwość skuteczność profilaktyki antynikotynowej mówiąc, że palacze i tak dalej palą. Wówczas jej rozmówca stwierdził: „Rzeczywiście, dane statystyczne mówią nam, że jedynie ok. 3 procent ludzi reaguje na tego typu działania."Ale po chwili dodał: „Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę liczbę osób, które co roku chorują i umierają w Polsce przez palenie, to nawet te 3 % to jest tak wiele ocalonych istnień. Już dla tych kilku procent warto podjąć trud."

Podobnie jest z naszymi działaniami. Czasami wydaje nam się, że nie osiągamy tego, co powinniśmy. Czasami wydaje się, że jesteśmy bezradni. Ale pamiętajmy, że duszpasterstwo trzeźwości przez pokolenia przynosiło wspaniałe owoce w życiu wielu osób. Gdy w sierpniu spotykam się z różnymi osobami z całej Polski, to często słyszę, że właśnie od sierpnia zaczynało się ich trzeźwienie, właśnie w sierpniu Bóg dał im nowe życie.

Niech takie głosy będą dla nas mobilizacją do jeszcze większej ofiarności. Gdy producenci dysponują milionami złotych na promocję alkoholu, my dysponujemy naszą miłością, naszym poświęceniem, naszą troską o życie drugiego człowieka. Troską o jego zbawienie. To są bezcenne wartości. Dzisiaj, w epoce nowych mediów, w czasach Internetu, można wiele osiągnąć właśnie regularną pracą, zjednoczeniem, wspólnymi działaniami. Czasem potrzeba ofiarować godzinę pracy więcej, trzeba przejechać kilka kilometrów więcej, wykonać kilka telefonów czy napisać parę zdań więcej. Jeżeli każdy z nas da z siebie trochę więcej, to zbierzemy razem dużo dobra, dużo będziemy mogli wspólnie zdziałać. Pamiętajmy o tym nieustannie.

Moi Drodzy!

Naszym dzisiejszym refleksjom towarzyszył list Porta Fidei. Zamknijmy je więc jeszcze jednym cytatem z tego dokumentu. Papież napisał: „Caritas Christi urget nos" (2 Kor 5, 14): miłość Chrystusa wypełnia nasze serca i pobudza nas do ewangelizacji. Kilka wersów dalej dodał zaś: „Także dziś potrzeba bardziej przekonującego zaangażowania kościelnego na rzecz nowej ewangelizacji, aby na nowo odkryć radość w wierze i odnaleźć entuzjazm w przekazywaniu wiary."

Umiejmy te słowa odnosić także do duszpasterstwa i apostolstwa trzeźwości. Caritas Christi urget nos.

Amen.


 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.