Homilia wygłoszona 29 listopada 2008 r. podczas Mszy św. sprawowanej z okazji dnia wspomnień o Ojcu Benignusie Sosnowskim i Jubileuszu 40 lat istnienia OAT w Zakroczymiu Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski

Przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości

przy Konferencji Episkopatu Polski

Homilia wygłoszona 29 listopada 2008 r. podczas Mszy św.

sprawowanej z okazji dnia wspomnień o Ojcu Benignusie Sosnowskim

i Jubileuszu 40 lat istnienia OAT w Zakroczymiu

 

Czcigodny Ojcze Prowincjale!

Czcigodni  Kapłani, Ojcowie i Bracia!

Drogie Siostry! Umiłowani w Chrystusie Panu!

W ostatnich miesiącach jesteśmy świadkami wydarzeń, które tworzą tragiczny spektakl. Z niepokojem wsłuchujemy się w informacje płynące z Indii, gdzie w wielu miejscach płoną świątynie, a chrześcijanie są mordowani i prześladowani. Każdego dnia docierają do nas kolejne informacje o wielkim kryzysie, który  dotyka całą światową gospodarkę. Wciąż niepewna i burzliwa jest sytuacja polityczna między Gruzją a Rosją. W ostatnich dniach zaś z bólem serca wpatrywaliśmy się w doniesienia z Bombaju, gdzie w wyniku ataku terrorystycznego życie straciło wielu niewinnych ludzi.

Wszystkie te wydarzenia pozwalają nam postawić wniosek, że współczesny świat przeżywa silny kryzys. Obserwujemy porażkę wielkiego projektu budowania rzeczywistości jedynie na ludzkich siłach i umiejętnościach. Widzimy, że świat z którego próbuje się wyrzucać Boga, może zamienić się w okrutną rzeczywistość.

Lekiem na te złe procesy jest powrót do najprostszych i podstawowych wartości chrześcijańskich. Wydaje się, że z głębi współczesnego świata rozlega się wielkie wołanie o ludzi świętych. Dzisiaj rodziny franciszkańskie czczą Wszystkich Świętych, którzy naśladując Chrystusa i św. Franciszka oraz zachowując Regułę Biedaczyny z Asyżu, osiągnęli ewangeliczną doskonałość. Przez długie i bogate wieki historii Zakon Franciszkański wydał ponad dwustu pięćdziesięciu świętych i błogosławionych.

Wpatrujemy się dzisiaj z czcią w tych niezwykłych kapłanów, braci zakonnych oraz siostry zakonne i ludzi świeckich z III Zakonu. Wspominamy ich wspaniałe czyny, które są dla nas wszystkich nauką dobrego i godnego życia. Oni bowiem ukazują nam w sposób najdoskonalszy, jak można iść przez życie za Chrystusem i Jego Ewangelią. Oni bez wahania przyjęli Chrystusa za fundament swojego ludzkiej egzystencji. Świętość zaś uczynili podstawowym programem oraz najważniejszą i dominującą zasadą swego życia.

Dlatego też święci stają się dla nas umocnieniem i przynagleniem. Oni  mocą Ducha Świętego wlewają w Kościół nową moc niezbędną do kroczenia po ścieżkach współczesnego świata. Jak mówi prefacja o świętych: „Przez wspaniałe świadectwo życia świętych Bóg obdarza Kościół nową mocą i daje nam dowody swojej miłości. Przykład świętych nas pobudza a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, byśmy osiągnęli pełnię zbawienia."

W Liście apostolskim Tertio millennio adveniente Papież Jan Paweł II, nazywał ich „żołnierzami", którzy walczą w służbie wielkiej sprawy Bożej.  Tacy żołnierze są szczególnie potrzebni w czasach, gdy wiara jest atakowana. Są potrzebni w czasach, gdy wielu ludzi oddala się od Boga, a świat pogrąża się w ciemności zła i grzechu. W takich mrokach święci są jaśniejącymi latarniami morskimi dla wszystkich ludzi. Oni odbijają „prawdziwą światłość" Chrystusa, a przez to wskazują nowe drogi w zmierzaniu ku dobru i miłości.

 

Umiłowani!

W dzisiejszej liturgii słowa Chrystus daje nam jednoznaczną wskazówkę, którędy ma prowadzić droga ku chrześcijańskiej doskonałości. Wysłuchaliśmy dzisiaj jednego z najsłynniejszych fragmentów Ewangelii. Staliśmy się kolejny raz świadkami niezwykłej rozmowy Chrystusa z bogatym młodzieńcem, który zadaje tak ważne pytanie: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"

Chociaż wielokrotnie już słyszeliśmy odpowiedź Zbawiciela na to pytanie, to zawsze rozbrzmiewa ona z niezwykłą mocą: „Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę." Wciąż zachwyca nas prostota tej odpowiedzi. Program świętego życia jest niezmienny od tysięcy lat, jest taki sam dla każdego człowieka. Ten program wyznaczają proste słowa Dekalogu, które Bóg wyrył w sercach wszystkich ludzi jako uniwersalne prawo moralne.

Ten, kto zachowuje przykazania zmierza prostą drogą ku Królestwu Niebieskiemu. Taki człowiek podoba się Bogu i jest mu bliski. Potwierdza to szczególny fragment dzisiejszej Ewangelii. Gdy bowiem Chrystus usłyszał szczere zapewnienie młodzieńca, że ten zawsze zachowywał Prawo Boże, spojrzał na niego z miłością. Z podobną miłością Chrystus patrzy na wszystkich ludzi w każdym miejscu i czasie, którzy swoje życie budują na niezmiennym fundamencie przykazań.

Na tym nie kończy się jednak dialog Mistrza z Nazaretu i bogatego młodzieńca. Dochodzimy bowiem do jego kulminacyjnego momentu. Ponownie wysłuchujemy najważniejszej nauki: „Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!"

W tych słowach Chrystus uczy nas, że jego uczniowie powinni wyzwalać się od skarbów tego świata. Tworzy jednoznaczną hierarchię wartości, według której powinni żyć Jego uczniowie. W tej hierarchii wartości ucznia Chrystusa na szczycie jest Bóg. Na szczycie jest służba i praca w Winnicy Pana. Całkowite zawierzenie Nauczycielowi i pójście za Nim wymaga pozostawienia na brzegu swoich sieci. Wymaga wyzwolenia serca od wszystkiego, co może przeszkadzać w pełnym oddaniu się Bogu.

Jak bowiem pisał ks. Edward Staniek: „Sięgając bowiem po wartości duchowe, czyli oddając się dobrowolnie do dyspozycji Boga, zachowa się wolność i dostęp do wszystkich wartości wiecznych i doczesnych, o ile można je zharmonizować z miłością Boga. (...)

Umiłowani!

Jako współcześni uczniowie Chrystusa, którzy pragną uczyć się od Mistrza z Nazaretu i świętych idących drogami Jego przykazań, musimy umieć mądrze odnosić się do tego, co przynosi nam świat wartości doczesnych. Jesteśmy wzywani do dokonywania wyboru. To wezwanie rozbrzmiewa szczególnie wymownie w naszych czasach, w których promuje się cywilizację konsumpcjonizmu, która tak nachalnie uczy hedonizmu.

Każdego dnia bombardowani jesteśmy przekazami reklamowymi, które zachęcają nas do nieustannej konsumpcji. Widzimy, jak ważne i piękne święta Bożego Narodzenia wpisane zostały w marketingowe kampanie i od listopada służą jedynie jako pretekst do wzmożonych zakupów, najczęściej na kredyt.

Świat mediów, który tak bardzo wpływa na współczesnych ludzi, promuje wizję życia, które jest niekończącą się zabawą, rozrywką pozbawioną odpowiedzialności i pracy nad sobą. Lansuje się model istnienia, w którym o wartości życia świadczą dobra zabawa i poziom zaspokajania potrzeb materialnych. My ludzie wierzący, tak często zamiast walczyć z tym, co złe,  wybieramy spokojne trwanie obok zła. Trzeba powiedzieć jasno i zdecydowanie, że w  ten sposób stajemy się współodpowiedzialni za zło. Przypominał o tym jeden z najwybitniejszych dwudziestowiecznych teologów Henri de Lubac. W jednej ze swoich książek pisał: „Panie, jeśli świat jest zwodzony tyloma bałwochwalczymi kultami, jeśli przeżywa on dziś tak zmasowany powrót pogaństwa, to dlatego, że pozwoliliśmy, by zwietrzała sól Twojej nauki."

Nie lękajmy się więc przeciwstawiać tym współczesnym trendom. Bierzmy przykład ze św. Franciszka, który nie odszedł smutny od Chrystusa, gdy usłyszał wezwanie do porzucenia majątku. Wbrew woli możnej rodziny, wbrew sądom przyjaciół rozdał swój majątek ubogim i zapoczątkował jedną z najpiękniejszych historii świętości, jakie zna świat.

Prośmy Pana, aby pozwolił również nam całkowicie ofiarować siebie Bogu i drugiemu człowiekowi. Chrystus nam siebie bezinteresownie ofiarował i „daje się nam cały". Jest nam zawsze wierny  i ufa nam. Naszą odpowiedzią powinno być całkowite i radosne oddanie się Jemu, całkowite zawierzenie i poświęcenie. Takiej odpowiedzi udzielił św. Franciszek i wszyscy jego naśladowcy. Również i my, ofiarowujmy wiec Chrystusowi całych siebie. Ofiarowujmy nasze marzenia,  myśli, słowa, i czyny. Całym sobą służmy Chrystusowi, całym sobą Go miłujmy i całym sobą zaświadczajmy o Nim. Niech nam pomaga w tym ożywczy przykład życia świętych.

 

Siostry i Bracia w Chrystusie!

W tym radosnym dniu Wszystkich Świętych Zakonu Serafickiego nasze oczy i serca kierujemy w sposób szczególny ku Ojcu Benignusowi Sosnowskiemu. Dzisiaj bez wątpienia możemy powiedzieć, że Ojciec Benignus swoim życiem wpisuje się w ten niezwykły poczet szlachetnych ludzi, którzy na pierwszym miejscu postawili Boga. W tym miejscu warto przywołać niezwykłe zdanie, jakie o Ojcu Bienignusie wypowiedział śp. arcybiskup Kazimierz Majdański, którego drogi połączyły się z drogami Ojca Benignusa w tragicznych warunkach obozu w Dachau. Duchowy przewodnik polskich rodzin powiedział, iż Ojciec Benignus był „łagodny, cichy, niosący pokój, jak błogosławieństwo Pana Jezusa na Górze Błogosławieństw."

Wiemy, że dobroć i łagodność serca Ojca Benignusa łączyła się z wielką siłą i niezłomnością w realizacji powołania, którym obdarzył go Chrystus. To powołanie najpełniej zrealizowało się w pomocy wszystkim poszukującym osobistej drogi do trzeźwości. Ojciec Benignus przez wiele lat był przewodnikiem wielu takich indywidualnych dróg ku trzeźwości. Niemożliwym byłoby dzisiaj wymienienie wszystkich ludzi, którzy za jego sprawą odmienili swoje życia, odmienili życie swoich rodzin, odmienili cały swój świat. A wszystko dzięki temu, że Pan pozwolił im spotkać Ojca Benignusa i Jego współpracowników. Dlatego w tej chwili ze szczególną mocą brzmią słowa Ojca Świętego Benedykta XVI, który powiedział: „Jedynie od świętych, jedynie od Boga bierze początek (...) decydująca przemiana świata"

Wspomnienia o Ojcu Benignusie nieuchronnie prowadzą nas do refleksji o Ośrodku, który założył i któremu tak wiele serca poświęcił. Dzisiaj duchowi spadkobiercy Ojca Sosnowskiego w godny sposób kontynuują to wielkie dzieło. W tym roku mieliśmy okazję wspólnie świętować 40 rocznicę działalności Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu. Również nasze dzisiejsze spotkanie wpisuje się w te uroczyste obchody.

Przywołując zatem słowa wdzięczności, życzeń i zasłużonych gratulacji, które już wielokrotnie padały w tym jubileuszowym roku, pragniemy prosić Wszechmogącego Boga, aby wciąż obdarzał obfitością łask wszystkich posługujących w Zakroczymskim Ośrodku Trzeźwości. Oby Bóg Ojciec otwierał wielu nowych ludzi na wzór życia Ojca Benignusa i zapal ich serca do gotowości służenia drugiemu człowiekowi. Z wdzięcznością myślimy również o tych pracownikach Ośrodka, którzy w minionych latach dzielili się czasem, umiejętnościami, pracą i życzliwością z ludźmi poszukującymi wsparcia.

Dziękując za dotychczasową ofiarność i służbę wszystkim zaangażowanym w funkcjonowanie Ośrodka, prosimy, aby nieustannie pozwalał spotykać się ludziom w różnym wieku, z różnych miejsc Polski, różnych stanów i zawodów, jako prawdziwa przystań spokoju i bezpieczeństwa. Prosimy jednocześnie, aby wciąż był miejscem, gdzie ludzka słabość spotykać będzie miłość Boga i wsparcie człowieka.

O tym w sposób szczególny myślimy w kontekście wizerunku Chrystusa Miłosiernego, który dzisiaj poświęcimy i który przeznaczony jest do kaplicy wyremontowanego budynku Ośrodka. Wpatrujmy się nieustannie w ten obraz. Pamiętajmy, że Chrystus za pośrednictwem św. siostry Faustyny mówił, iż: „Spojrzenie z tego obrazu jest takie, jako spojrzenie z krzyża." Modląc się przed tym niezwykłym wizerunkiem, pamiętajmy, Boża miłość jest nieskończenie większa od nędzy tego świata i  słabości człowieka. Ona jest naszym niezawodnym ratunkiem i ukojeniem. Dlatego uciekajmy się z wielką nadzieją do mocy Bożego Miłosierdzia. Nie zapominajmy słów Ojca Świętego Jana Pawła II wypowiedzianych w Łagiewnikach: „w Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście."

Amen.

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.