Homilia wygłoszona 28 lipca 2008 r. w Miejscu Piastowym podczas Mszy św. z okazji IV Narodowej Modlitwy o Trzeźwość Drukuj

Bp Tadeusz Bronakowski
Przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości
przy Konferencji Episkopatu Polski

Homilia wygłoszona 28 lipca 2008 r. w Miejscu Piastowym

podczas Mszy św. z okazji IV Narodowej Modlitwy o Trzeźwość

 

Ekscelencje, Najdostojniejsi Księża Biskupi!

Drodzy Bracia Kapłani!

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Kochani Młodzi Przyjaciele!

Podczas pielgrzymki do swojej ojczyzny, Ojciec Święty Benedykt XVI spotkał się na błoniach Marienfeld z młodzieżą. W refleksji towarzyszącej modlitewnemu czuwaniu Następca św. Piotra powiedział: „Święci to osoby, które nie zabiegały uparcie o własne szczęście, lecz po prostu chciały złożyć dar z siebie, ponieważ oświeciło je światło Chrystusa. Wskazują nam oni zatem drogę do szczęścia, pokazują, w jaki sposób można się stać prawdziwymi ludźmi (...) Jedynie od świętych, jedynie od Boga bierze początek (...) decydująca przemiana świata"

Jakże wymownie brzmią te słowa na Ziemi Krośnieńskiej, która pamięta życie, posługę i wielkie dzieła bł. Bronisława Markiewicza. Dzisiaj  w Miejscu Piastowym gromadzą się wierni oraz ludzie dobrej woli z całej naszej Ojczyzny, aby uczestniczyć w IV Narodowej Modlitwie o Trzeźwość. Trwamy zjednoczeni wokół Chrystusowego ołtarza, bowiem pragniemy przemiany naszej Ojczyzny. Pragniemy decydującej przemiany, która zaowocuje wielkim wzrostem cnoty trzeźwości w polskim społeczeństwie.

W tym szczególnym czasie Chrystus kieruje do nas słowa przypowieści o ziarnie gorczycy i zaczynie. Odczytujemy je na dwóch płaszczyznach. Przede wszystkim są naukami o wzrastaniu ludzkiej wiary i budowaniu Królestwa Bożego. Uświadamiają nam, że Królestwo Boże jest pośród nas, stale się rozwija i wzrasta. Bóg oczekuje od nas konkretnej współpracy z łaską w służbie Jego Królestwu. Powinniśmy zatem nieustanne pogłębiać nasze życie sakramentalne, codziennie się nawracać, z uwagą rozważać Słowo Boże oraz z ofiarnością podejmować wyrzeczenia i dzieła miłosierdzia. Powinniśmy również cierpliwe wyczekiwać owoców Boskiego królowania w naszym życiu. Potrzebny jest także nasz zachwyt nad drobnymi ziarenkami które Bóg codziennie umieszcza na glebie naszego życia, i w ten sposób przemienia je i uświęca.

Chrystusowe przypowieści możemy również odczytywać poprzez odniesienie do konkretnej sytuacji, w której się dzisiaj znajdujemy. Maleńkie, niepozorne  ziarno gorczycy oraz skromny zaczyn mogą symbolizować działalność trzeźwościową, która prowadzona jest w naszej Ojczyźnie. To działalność, która w wielu kręgach i środowiskach jest trochę niedoceniana, czasami wręcz wykpiwana i lekceważona.

My jednak głęboko ufamy, że z pomocą Bożej łaski, niczym drobne ziarno, które daje początek wielkiemu i silnemu drzewu, również troska o trzeźwość narodu przyniesie stokrotny plon. O to się dzisiaj modlimy, zachowując w pamięci wspaniałe rezultaty posługi bł. Bronisława Markiewicza, które na początku również wydawały się  trudne do zrealizowania. Jednak założyciel Zgromadzenia św. Michała Archanioła, oddając życie Bogu, z łoża śmierci mówił do swych duchowych synów i córek: „Chwile to moje ostatnie, odchodzę, ale wy zostaniecie i poprowadzicie dalej dzieło, które nie jest moje lecz Boga..  Pomocy Bożej nigdy wam nie zabraknie."

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Ufni w Bożą pomoc nieustannie podejmujemy troskę o trzeźwość narodu. Wciąż bowiem w naszym wspólnym ojczystym domu dostrzegamy tak wiele problemów, którym trzeba zaradzić. Niemal codziennie w mediach pojawiają się informacje o dramatach spowodowanych przez nadużywanie alkoholu. Dobrze znamy te niepokojące obrazy z codziennego życia. O nich w ostrzegawczym, a jednocześnie bolesnym tonie pisał w swojej książce „Modlitwa i czyn" Michel Quoist. Odnajdujemy w niej opis spotkania pijanego mężczyzny, który staje się pośmiewiskiem tłumu.

„Był na środku ulicy;

Zataczając się, śpiewał na całe gardło, ochrypłym głosem nałogowego pijaka.

Ludzie odwracali się, zatrzymywali, bawili.

Nadszedł policjant, cicho, od tyłu.

Brutalnie chwycił go za ramię i zaprowadził na posterunek.

On śpiewał dalej,

Ludzie śmiali się.

Ja się nie śmiałem.

Pomyślałem, Panie, o żonie, która tego wieczoru będzie na próżno czekała.

Pomyślałem o wszystkich pijakach tego miasta,

o pijakach z szynków i barów,

o pijakach z salonów i prywatnych zabaw.

Pomyślałem o ich powrocie do domu.

o wystraszonych dzieciach,

o pustym portfelu,

o biciu,

o krzykach,

o płaczu,

o dzieciach, które się narodzą ze smrodliwych uścisków"

W tych kilku słowach odnajdujemy tak wiele dramatów, z którymi spotykamy się w naszym codziennym życiu. One opisują ogrom cierpienia, które do naszych rodzin i społeczności wprowadza nadużywanie alkoholu. Rozumiemy więc, jak wielką wagę ma walka z tą narodową wadą.

 

Umiłowani!

Nie lękajmy się zatem podejmować troski o trzeźwość. Przede wszystkim powinniśmy nauczyć się nazywać rzeczy i zjawiska po imieniu. Nie wolno nam przykrywać płaszczem eufemizmów nawet najbardziej bolesnej prawdy. Niestety z tym współczesny człowiek ma wielki problem. Żyjemy bowiem w świecie, w którym szerzy się konformizm i relatywizm. W świecie, w którym panuje kryzys pojęć, następuje zamazywanie granic między dobrem a złem, prawdą a fałszem, sprawiedliwością a krzywdą. O tym pisał i przed tym ostrzegał Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Veritatis Splendor".

Przede wszystkim takie praktyki są stale obecne w świecie reklam. W pięknych słowach, fascynujących i sugestywnych obrazach przedstawia się wspaniały świat, którego nieodłącznym składnikiem jest alkohol. Widzimy w nich roześmianych ludzi, którzy cieszą się pełnią życia. Pojawiają się w nich również hasła mówiące o radości i wolności. Co szczególnie gorszące, ich twórcy wykorzystują do tworzenia reklam alkoholu najświętsze wartości, takie jak barwy narodowe czy ceremonię zaślubin.

Reklamy te nie pokazują jednak zapłakanych oczu małych, przerażonych dzieci, które widzą pijanego ojca katującego ich matkę. Nie opisują dramatu rozbitych rodzin, złamanych karier i osobistych tragedii. Nie przedstawiają ofiar wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Nie pokazują zniewolenia przez nałóg, upodlenia przez  niewolę ciągłego picia. Pytamy zatem: dlaczego reklamodawcy tak intensywnie promują grzech i nędzę?

Niestety ta medialna propaganda coraz silniej wpływa na naszą świadomość. Jak stwierdza Ojciec Karol Meissner: „Nasze społeczeństwo cierpi na duchowe AIDS." Polega to na tym, że nie potrafimy rozpoznać tego, co jest szkodliwe, niszczące dla tkanki społecznej, dla rodziny, małżeństwa, wychowania. Zamiast się przed tym bronić, fascynujemy się tym i głosimy jako nowoczesną filozofię życia. Ojciec Święty Jan Paweł II nazywał to „kryzysem świadomości grzechu", zaś wynikające z tego zjawiska i procesy społeczne określał mianem cywilizacji śmierci.

 

Drodzy moi!

Kolejnym krokiem w drodze ku trzeźwości jest uświadomienie wszystkim, że jako chrześcijanie w sposób szczególny jesteśmy odpowiedzialni za drugiego człowieka. Zapytajmy zatem: Czy nie zmuszamy innych do picia? Czy przeciwstawiamy się brutalnemu obyczajowi przymuszania do picia drugiego, nieraz rozpaczliwie broniącego się człowieka? Zapytajmy w ciszy naszych sumień, czy rzeczywiście pijemy tylko symbolicznie? Czy możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że z naszego domu nigdy nikt nie wyszedł pijany?

Czy mamy świadomość, że częstując innych ludzi alkoholem, jesteśmy współodpowiedzialni za czyny przez nich popełnione? Czy pamiętają o tym ci, którzy sprzedają alkohol na kredyt lub sprzedają go niepełnoletnim? Czy oni nie czują się winni tragedii będących wynikiem nadużywania alkoholu?

Dlaczego często jest tak, że osoby, w których rodzinach krwawi bolesna blizna alkoholizmu, bez skrupułów podają alkohol innym ludziom? Ta krótkowzroczność ma tragiczne skutki. Jako chrześcijanie zawsze musimy troszczyć się o drugiego człowieka. Do tego wzywa nas Chrystus, mówiąc: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili"

Jesteśmy narodem, który zrodził „Solidarność", największy ruch społeczny w dziejach współczesnej Europy. To wielkie dziedzictwo jest jednocześnie zobowiązaniem i wyzwaniem do budowania społeczeństwa, w którym nie nastąpią tragiczne podziały i szkodliwa indywidualizacja. Społeczeństwa, które nie zostanie naznaczone głębokim kryzysem więzi wspólnotowych. Do tego wzywał nas również Papież Polak. Przypominał nam o tym podczas czerwcowej wizyty w Gdańsku w 1987 roku. Czy pamiętamy jeszcze te znamienne słowa: „Jeden drugiego brzemiona noście" - to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność - to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. (...) nigdy "brzemię" dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza od solidarności. Nie może być program walki ponad programem solidarności. Inaczej - rosną zbyt ciężkie brzemiona."

Pamiętając o dziedzictwie „Solidarności" i naukach Papieża Polaka, uczyńmy wszystko, by dzisiaj w polskim narodzie obudził się ten sam duch jedności i walki o najwyższe ideały. Niech taki wspaniały ruch zawiąże się wokół troski o trzeźwość. Ona jest bowiem niezbędna, by uzdrowić naszego narodowego ducha, aby odnowić oblicze naszej ojczystej ziemi.

Nasze spotkanie modlitewne w tym szczególnym miejscu staje się zatem donośnym wołaniem o solidarne zajęcie się tym naglącym problemem. Niech ten głos usłyszą przede wszystkim rządzący i odpowiedzialni za stanowienie prawa w naszej Ojczyźnie. Niech usłyszą to wołanie samorządowcy, którzy sprawują opiekę nad naszymi małymi, lokalnymi ojczyznami. Niech to wołanie dociera do polskich szkół, do wszystkich nauczycieli i wychowawców. Niech na to wołanie nie zamykają serc rodzice, w pierwszym rzędzie odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci.

W naszych wspólnych działaniach na rzecz trzeźwości nie zapominajmy jednak nigdy starej łacińskiej sentencji: verba docent, exempla trahunt - słowa uczą, przykłady pociągają. Starajmy się więc przede wszystkim dawać szlachetny wzór naszymi czynami, postawami i decyzjami. W tej działalności musimy być bowiem wiarygodni i uczciwi. Wspaniałą okazją do dania osobistego świadectwa jest sierpień, w którym Kościół wzywa do całkowitej abstynencji od alkoholu.

Postarajmy się również tworzyć pozytywną aurę wokół troski o trzeźwość. Postarajmy się ukazywać ludziom ideał trzeźwego życia w jego prawdziwym obliczu, a więc jako coś dobrego i szlachetnego, fascynującego, inspirującego i pięknego. Proszę gorąco, aby w tę promocję trzeźwości, która jest wielką pozytywną wartością, zaangażowały się liczne media. We współczesnym świecie to one są bowiem w znacznej mierze odpowiedzialne za kreowanie świadomości i postaw ludzi, zwłaszcza młodych.

 

Kochani Młodzi Przyjaciele!

Nasza Eucharystia poprzedzona była seminarium, którego tytuł brzmiał: „Młodzi świadkami trzeźwości." Te słowa łączą się z hasłem Światowych Dni Młodzieży, które przed kilkoma dniami odbywały się w Sydney. Podczas Mszy św. inaugurującej to wspaniałe spotkanie młodzieży z całego świata, Ojciec Święty Benedykt XVI mówił: „(...) środowisko życia, które sami sobie tworzymy - ma swoje blizny, rany, które wskazują na to, że coś jest nie tak. Tutaj również, w naszym życiu prywatnym, w naszych wspólnotach spotykamy się z wrogością, niebezpieczeństwem, trucizną, która może wyżreć to, co dobre, zmienić nas i zakłócić cel, dla którego zostaliśmy stworzeni. Przykłady można mnożyć, jak sami zapewne wiecie. Te najbardziej dominujące to alkohol, używanie narkotyków, egzaltacja przemocy, deprawacja seksualna, często przedstawiane w telewizji i w Internecie w formie rozrywki."

Kiedy wsłuchujemy się w papieską refleksję, przypominają się nam słowa wezwania Biskupów polskich z 1987 roku: „Zwracamy się do Was, Kochana Młodzieży polska i katolicka. Ty jesteś nadzieją narodu polskiego, jesteś nadzieją papieża i Kościoła (...) Od Ciebie zależy, czy nałożysz na siebie kajdany nałogu, czy też pełna ideałów i męstwa stawisz zdecydowanie czoła wadom i pozostaniesz wolna. Patrz ilu starszych zmarnowało najlepszą i najpiękniejszą szansę, jaką dawało im chrześcijaństwo i samo życie. Nie chcieli walczyć, nie chcieli sięgać po lepszy styl życia i stali się grabarzami już tu na ziemi szczęścia osobistego, swoich najbliższych i najdroższych. Stali się niewolnikami groźnych nałogów. Od Waszych zatem, Dziewczęta i Chłopcy, zwycięstw i bohaterskiej, aczkolwiek trudnej postawy, zależeć będzie zdrowie, zdolności i szczęście Waszych dzieci.

Walcząc dzisiaj z groźnymi nałogami, jutro będziesz mogła powiedzieć nowemu pokoleniu: nie pij! Nie pal! Nie uzależniaj się. Ja też walczyłem, ja potrafiłem być mocniejszy niż zachcianki, niż namowa, czy presja otoczenia. Ja zdołałem to uczynić w łączności z Chrystusem i dla Chrystusa"

Moi drodzy!

Przyjmijcie do waszych młodych serc i rozważcie uważnie wszystkie te ostrzeżenia i zachęty. Postarajcie się zrozumieć, że trzeźwa młodość jest wspaniałą przygodą. Nie bójcie się podjąć w swoim życiu pozytywnego buntu wobec współczesnej kultury odurzania się. Umiejcie uczynić dobry pożytek z wolności, którą obdarza Was Bóg. Do tego wzywał Was także Sługa Boży Papież Jan Paweł II, mówiąc: „Trzeba umieć używać swojej wolności, wybierając to co jest prawdziwym dobrem. Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się skusić pseudowartościami, półprawdami, urokiem miraży, od których później będziecie się odwracać rozczarowani, poranieni, a może nawet ze złamanym życiem."

Pamiętajcie, Dziewczęta i Chłopcy, że zawsze jest blisko Was Chrystus. On umacnia i wspiera wszelkie nasze ludzkie działania mocą swojej miłości. Nie lękajcie się zatem zdecydowanie stawać naprzeciw problemom i pokusom współczesności.

 

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Nasze dzisiejsze spotkanie jest szczególną okazją do podziękowania tym wszystkim, którzy poprzez modlitwę, własny przykład życia i podejmowane działania, wypełniają religijny i patriotyczny obowiązek troski o trzeźwość narodu.

Przede wszystkim dziękuję Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Antoniemu Dydyczowi, biskupowi Drohiczyńskiemu, który przez tak wiele lat przewodniczył pracom Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski. Z radością powtórzę dzisiaj słowa, które skierowałem do waszej Ekscelencji obejmując przed kilkoma miesiącami obowiązki przewodniczącego Zespołu: „Ufam, że mądrość, doświadczenie i wiedza Waszej Ekscelencji będą wielką pomocą w pracach Zespołu Apostolstwa Trzeźwości w kolejnych latach. (...) przejmuję wspaniałe i trwałe dziedzictwo czternastoletniej posługi Waszej Ekscelencji, za którą najserdeczniej dziękuję."

Najgoręcej dziękuję naszym gospodarzom, Przełożonemu Generalnemu Księdzu Kazimierzowi Radzikowi i Zgromadzeniu Świętego Michała Archanioła, którzy w godny sposób kontynuują wielkie dziedzictwo bł. Bronisława Markiewicza.

Słowa podziękowań kieruję również do Pana Senatora Kazimierza Jaworskiego i Stowarzyszenia Trzeźwa Polska za współorganizację kolejnej Narodowej Modlitwy o Trzeźwość. Mam nadzieję, że to wielkie dzieło będzie kontynuowane i wyda stokrotny plon.

Gorąco dziękuję dzisiaj także Wam, Drodzy Młodzi Przyjaciele, zwłaszcza z Oazy i Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. Wasza liczna obecność w tym miejscu jest wspaniałym świadectwem zaangażowania w sprawy Kościoła i Ojczyzny. Wzbudza również nadzieję na to, że prośba Papieża Benedykta XVI o nowe, wspaniałe pokolenie chrześcijan będzie zrealizowana.

Dzisiaj nie zapominamy również o modlitewnych, rekolekcyjnych, formacyjnych i pielgrzymkowych dziełach, które przez cały rok odbywają się we wszystkich niemal zakątkach naszej ojczyzny. Wszystkim ich organizatorom i uczestnikom najserdeczniej dziękujemy za trud budowania pięknych wzorców trzeźwości.

Słowa podziękowań należą się również wszystkim mediom, które zdając sobie sprawę z wielkiej odpowiedzialności za losy naszego społeczeństwa, wspierają wysiłki i trud podejmowany na rzecz trzeźwości. Dziękuję TV Trwam i Radiu Maryja oraz Radiu Fara Archidiecezji Przemyskiej, za pośrednictwem których nasza modlitwa o trzeźwość słyszana jest dzisiaj w wielu polskich domach. Oby i w innych polskich gazetach, programach telewizyjnych i radiowych, na polskich stronach internetowych więcej było pozytywnych informacji o trzeźwości. Bez tego ideału polskie społeczeństwo nigdy nie będzie w pełni suwerenne, zjednoczone, bezpieczne i silne.

 

Umiłowani!

Niech Narodowa Modlitwa o Trzeźwość trwa przez cały rok. Niech jej słowa rozbrzmiewają we wszystkich zakątkach naszej ojczyzny, niech brzmią donośnie w polskich sercach i domach rodzinnych.

My zaś z odwagą i radością podejmujmy nasze osobiste starania o trzeźwość. Pamiętajmy o niosących nadzieję słowach przypowieści o ziarnie gorczycy i zaczynie. Nawet najmniejsze, najskromniejsze dzieła, dzięki Bożej łasce i pomocy, mogą wydać wielki, stokrotny plon.

Dzisiaj, z tego wyjątkowego miejsca, z miejsca życia i posługi bł. Bronisława Markiewicza, niech na całą naszą Ojczyznę rozniesie się wołanie o nową postawę wszystkich Polaków. O postawę, którą idąc śladami Sługi Bożego Jana Pawła II, możemy nazwać: „Wyobraźnią trzeźwości". Niech ona przyczynia się do wzrastania ziaren trzeźwości na glebie naszych serc i sumień. Niech ona pozwala nam stawiać kolejne kroki na drodze do świętości, która jest najpiękniejszym Bożym narzędziem w przemianie tego świata i budowaniu Królestwa Bożego.

Amen.

 

Sympozjum w Toruniu

Sympozjum: „Ku trzeźwości Narodu! - Narodowy Kongres Trzeźwości”

odbędzie się w dniu 8 marca 2017 r. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy ul. Starotoruńskiej 3 (Hotel Akademicki)

 

9.00 – Msza św. w w Świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Modlitwa o dobre owoce Kongresu. 

10.00 –  Powitanie

10.10 – Słowo wprowadzające – Bp Tadeusz Bronakowski

10.20 -10.45 – Narodowy Program Trzeźwości –  p. prof. dr Krzysztof Wojcieszek

10.45– 11.10 – Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła. - ks.dr Marek Dziewiecki

11.10 – 1130 – Ku trzeźwości Narodu.  Odpowiedzialność  państwa i samorządu. – Z–ca Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Katarzyna Łukowska

Czytaj więcej...

Kongres

Logotyp_OK

Cel Kongresu

Ograniczenie spożycia alkoholu – promocja trzeźwości i abstynencji.

Dlaczego Kongres jest potrzebny?

Ponad trzy miliony Polaków pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Jako społeczeństwo spożywamy go coraz więcej, co stanowi zagrożenie dla bytu narodowego.

Troska o trzeźwość własną, a także o trzeźwość swoich bliskich i wszystkich rodaków, to podstawowy przejaw miłości bliźniego. Jest to także potwierdzenie poważnego traktowania wyznawanej przez siebie wiary w Boga, który nas kocha i pragnie, byśmy żyli w wolności dzieci Bożych. Oznacza ona wolność od grzechów i uzależnień, które w radykalny sposób niszczą zdolność do czynienia dobra. Trzeźwość jest nieodzownym warunkiem stawania się dojrzałym chrześcijaninem, który żyje w prawdzie i miłości.

Polska pilnie potrzebuje odnowy moralnej, mobilizacji do autentycznej troski o trzeźwość wszystkich rodaków. Konieczna jest więc gorliwa modlitwa całego Narodu w intencji otrzeźwienia, a także przemiana świadomości społecznej, zmiana postaw rządzących i samorządowców. Potrzebne są zmiany w prawie dotyczące ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu, całkowitego zakazu jego promocji i reklamy, ograniczenia ekonomicznej dostępności. Kongres ma stać się impulsem do tych koniecznych dla rozwoju Narodu działań.

Czytaj więcej...

 

oklad_Vademecum2017_small

Vademecum Apostoła Trzeźwości

Ze wstępu:

Przekazując w ręce Czytelników kolejną edycję Vademecum, uprzejmie proszę i zachęcam do włączenia się w tę inicjatywę oraz życzliwe wsparcie działań kongresowych. Niech nas mobilizują słowa papieża Franciszka: „...nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad".

Proszę wszystkich, aby w tym dziele pozostawiania po sobie wartościowego śladu życia, było także miejsce na troskę o trzeźwość naszych sióstr i braci, trzeźwość całej naszej Ojczyzny.